poniedziałek, 31 grudnia 2018

Anna Karpińska Szukając przystani



Data wydania: 15-11-2018
Wydawnictwo Prószyńsi i S-ka
Ilość stron: 432
ISBN: 9788381238779

139/2018

"Życie bywa przewrotne, dając tym, którzy nie chcą, a skąpiąc potrzebującym. Ale nadziei nie powinno zabraknąć nikomu".

W moje łapki trafiła najnowsza książka Pani Anny Karpińskiej Szukając przystani. Jest to pierwszy tom nowego cyklu Rodzinne roszady i muszę przyznać, że książkę czytało się z prawdziwą przyjemnością. Nawet do tego stopnia, że obudziłam się dzisiaj o 2 nad ranem i pierwsza myśl, super skończę książkę.
Główna bohaterka to Wanda, matka dorosłych dzieci, nauczycielka tuż przed emeryturą i żona Ludwika. Dwójka dzieci wykształcona i żyjąca swoim życiem i czarna owca w rodzinie, Kasia , która ciągle szuka dla siebie miejsca w życiu i nigdzie nie potrafi zagrzać miejsca. Katarzyna zachodzi w ciążę, niby nie jest to wydarzenie spektakularne w życiu dorosłej kobiety, ale... i tu zaczynają się problemy, bo Kaśka najpierw sama postanawia wychować dziecko nie informując o tym przyszłego tatusia, a wkrótce po porodzie wyjeżdża z przyjacielem do Monachium zostawiając małą Polę pod opieką dziadków. Dziadków tyko teoretycznie, bo Ludwik całe dnie spędzą w swojej restauracji, więc siłą rzeczy cała opieka spada na Wandę. Los bywa jednak okrutny i zabiera ludwika z tego świata. Wanda musi sobie radzić sama z restauracją, mała wnuczką i problemami, które nieustannie spadają na jej głowę.Jak Wanda poradzi sobie z tym wszystkim?? Czy uda jej się ogarnąć wszystkie problemy i będzie mogła spać spokojnie? Przekonajcie się sami, bo Szukając przystani to kawał dobrej literatury kobiecej, a już zakończenie... hmm ono sprawiło, że nie mogę doczekać się kolejnej części.
Anna Karpińska porusza w swojej książce wiele ważnych tematów. Poświęcenie matki i żony dla rodziny do tego stopnia, że kobieta zapomina zupełnie o sobie, nie ma miejsca na realizację jej marzeń i ambicji. A kiedy już dzieci dorosły Wanda zmuszona jest zaopiekować się wnuczką. Kocha Pole cały sercem, ale czy miejsce małego dziecka nie jest przy matce? Babcie są od tego aby pomóc, a nie wychowywać młodego człowieka.
Autorka stworzyła całą plejadę bohaterów, zwyczajnych ludzi, których możemy spotkać na każdym kroku. Ja nie polubiłam się z Kaśką, denerwował mnie jej egoizm i zapatrzenie w siebie.To strasznie toksyczna osoba, a ja takich nie lubię.
Autorka w swojej powieści porywa czytelnika od pierwszej strony, historia niby zwyczajna, opowiadająca o życiu codziennym rodziny, ale piękny język którym posługuje się autorka sprawia, że od książki nie sposób się oderwać.
Bezpieczny port, bo taki tytuł będzie miał drugi tom, mam nadzieję, że wiele wyjaśni i autorka pozwoli w końcu Wandzie złapać chwilę oddechu, chwilę tylko dla siebie, a może uda jej się zrealizować marzenia? Nie pozostaje mi nic innego jak uzbroić się w cierpliwość i wypatrywać w zapowiedziach wydawniczych drugiego tomu Rodzinnych roszad.


Moja ocena 8/10

sobota, 29 grudnia 2018

Małgorzata Urszula Laska Dziewcak


Data wydania: 2017 r.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Białe Pióro
Ilość stron:228
ISBN: 9788364426773

138/2018

" Pamiętaj. Nigdy nie wstydź się tego, skąd pochodzisz. Nie miejsce urodzenia świadczy o tym, jaka jesteś. Można pochodzić ze wsi, ale niekoniecznie musi wystawać słoma".

Po lekturze Łatwo nie będzie sięgnęłam z nieukrywaną ciekawością po Dziewcaka Małgorzaty Urszuli Laski, bo byłam niezmiernie ciekawa czy tylko pierwszy tytuł tak niesamowicie mi się podobał czy może kolejna książka też wzbudzi moje zainteresowanie. Już wiem, że autorkę mogę dopisać do swoich ulubionych i będę wypatrywać kolejnych tytułów na półkach księgarskich.
Tytułowy Dziewcak czyli dziewczyna w gwarze kurpiowskiej to Danusia. Mieszka na wsi wśród lasów i właśnie kończy szkołę podstawową. Nie ma grona przyjaciół,a wśród rówieśników nosi przezwisko strup. Łuszczyca skutecznie utrudnia jej życie i powoduje, że dziewczyna jest osamotniona. Danusia to jedna ambitna dziewczyna, chce się dalej uczyć, zdobyć zawód i zyskać przyjaciół.
Przypadek sprawia, że na weselu poznaje Tomasza, chłopaka który od pierwszego zdania skradł jej serce. Również przez przypadek znajduje dom w Warszawie. Ma zapewnić pomoc i towarzystwo lekarce, która niedawno owdowiała w zamian za możliwość nauki w jednej z warszawskich szkół średnich.Od początku życie Danusi nie jest usłane różami i... jedna noc i jeden wieczór zaważy na całym jej przyszłym życiu. Co takiego przydarzy się Danusi? Sięgnijcie koniecznie po Dziewcaka, a przekonacie się sami.
Ja jestem zachwycona pisarstwem Pani Małgorzaty. Autorka w tak plastyczny sposób opisuje otaczająca rzeczywistość, że już dzisiaj zaproponowałam mężowi tegoroczny urlop na Kurpiach właśnie.  Mam ochotę na spacer wśród pól i lasów, chciałabym posłuchać gwary kurpiowskiej na żywo, a przede wszystkim chciałabym poznać ludzi, którzy zamieszkują ten niezwykły zakątek Polski. Widać doskonale, że Pani Małgorzata jest związana z Kurpiami:)
Powieść porusza najczulsze struny, a losy Danusi wzruszają. To nad wyraz dojrzała młoda dziewczyna, która radzi sobie z przeciwnościami losu. Autorka pokazuje obraz wiejskiej społeczności, prostych ludzi, którzy borykają się z codziennymi problemami. Pokazuje nam gwarę i zwyczaje panujące na Kurpiach, uczy że nigdy nie powinniśmy zapominać kim jesteśmy i skąd pochodzimy.
To piękna i wzruszająca książka o bolesnych wyborach, które decydują o całym naszym życiu, o decyzjach i ich konsekwencjach. To książka, która wzrusza i aż kipi od emocji, które dosłownie wylewają się z kart powieści.Autorka wykreowała całą plejadę bohaterów, którzy zdają się być tak autentyczni, że o niektórych można powiedzieć " o tego znam".
Wszystko to sprawia, że książki Pani Małgorzaty czytają się sama, a nam żal każdej przeczytanej strony, bo zbliża nas ona do końca.
Jeśli nie znacie twórczości Pani Małgorzaty Urszuli Laski to powinniście to jak najszybciej nadrobić. Ja dopisuję do mojej listy ulubionych autorów.

Moja ocena 9/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Białe Pióro Literackie



piątek, 28 grudnia 2018

Pod świątecznym niebem Adrianna Rak, Dominika Smoleń i inni



Data wydania: 06-12-2018
Wydawnictwo: WasPos
Ilość stron:296
ISBN: 9788366070360

137/2018

"Święta są jedną z nielicznych okazji, kiedy ważne rzeczy gromadzą nas w jednym punkcie, dając możliwość zatrzymania się choć na chwilę. Zastygnięcia w bezruchu dla codzienności..."

Święta, święta i po świętach, a ja mam jeszcze recenzję świątecznej książki, którą sobie poczytywałam przez ten magiczny właśnie czas. Idealnie trafiłam w punkt:) bo i okładka magiczna, i tematyka, że już o okresie nie wspomnę. Jedyne co nie przypominało świąt to pogoda za oknem, która była listopadowa, a nie grudniowa. Choć to akurat zupełnie nie przeszkadzało w czytaniu:)
Ja w zasadzie nie jestem miłośniczką opowiadań, bo są dla mnie za krótkie. ( tak nie lubię, a wszystkie czytam, nie ma to jak kobieca konsekwencja)
Wydawnictwo WasPos na Mikołajki wydało zbór świątecznych opowiadań i jak na ten magiczny czas przystało cała gaża autorek została przekazana na cele charytatywne. To piękny i wzruszający gest, który zapewne wielu z Was zachęci do kupna książki, bo to takie niecodzienne wydarzenie. Ja przynajmniej się  z nim nie spotkałam A swoją drogą czy to nie jest jakiś fenomen świąt, że ludzie w tym okresie łagodnieją i stają się bardziej otwarci na drugiego człowieka, a już szczególnie na tych, którzy tej pomocy potrzebują. Można tylko żałować, że ten magiczny czas trwa tak krótko, a potem wszystko wraca na swoje tory:( ale musimy pamiętać, że dobro powróci wcześniej czy później i nie można być egoistycznie zapatrzonym w czubek własnego nosa i tylko w swoje potrzeby.
Dwanaście świątecznych opowiadań napisanych przez dwanaście polskich autorek.Różna tematyka i zupełnie odmienny styl, ale to czytało się świetnie. Z tych dwunastu pań znam trzy, a mianowicie Małgorzatę Manelską, Adrianę Rak i Anetę Grabowską. Znam to może za dużo powiedziane, ale miałam okazję czytać książki tych trzech właśnie Pań

https://rudabiblioteczka.blogspot.com/2018/05/aneta-grabowska-tu-i-teraz.html

 https://rudabiblioteczka.blogspot.com/2018/07/magorzata-manelska-zapach-mazur.html

https://rudabiblioteczka.blogspot.com/2018/07/adriana-rak-uwikani.html

i wszystkie trzy książki bardzo mi się podobały, więc miło było powrócić do ich bohaterów i sprawdzić jak potoczyły się ich losy, jak spędzają święta i czy zaszły u nich duże zmiany.
Każde z dwunastu opowiadań ma w sobie coś. Na tyle coś, że z przyjemnością zapoznam się z twórczością pozostałych Pań.
Jeśli lubicie krótkie formy literackie to jest to pozycja dla Was, jeśli lubicie twórczość polskich autorów to jest to pozycja dla Was, jeśli kochacie święta to jest to pozycja dla Was. Ja przeczytałam i muszę przyznać, że bardzo mi się podobało. Mam tylko jedno ale :((  moja lista książek do przeczytania znowu się wydłużyła, bo niektóre nazwiska są dla mnie zupełną nowością i oczywiście koniecznie muszę poznać twórczość nieznanych mi Pań.


Moja ocena 8/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu WasPos.

czwartek, 27 grudnia 2018

Małgorzata Urszula Laska Łatwo nie będzie


Data wydania: 17-05-2018
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Białe Pióro
Ilość stron: 300
ISBN: 9788366004092


136/2018

"Życie jest jak otwarcie i zamknięcie drzwi. To chwila, krótki moment".

Moje pierwsze spotkanie z Panią Małgorzatą Urszulą Laska, zupełnie nieznane mi nazwisko i nie miałam pojęcia czego się mogę spodziewać, ale jak wiecie uwielbiam niespodzianki, debiuty i nieznanych mi autorów. Usiadłam w Święta do Łatwo nie będzie i powiem szczerze, że przepadłam. Tak pochłonęła mnie ta historia, że każdą wolną chwilę spędziłam z czytnikiem.
Główną bohaterką jest Hania, młoda dziewczyna pochodząca z Kurpi, która w wieku dziewiętnastu lat postanawia wyjść za mąż, ale do ślubu nie doszło, bo dziewczyna zauważyła swojego Michała w samochodzie z obcą dziewczyną i to w sytuacji, która nie pozostawiała zbyt wiele miejsca wyobraźni. Sytuacja zdawała się być jednoznaczna. Zraniona i oszukana dziewczyna wyjeżdża do Frankfurtu, aby tam zacząć nowe życie, zarobić pieniądze i przede wszystkim zapomnieć. Bez znajomości języka i z paroma markami w kieszeni Hanka wyrusza w szeroki świat. Trudna jest ta egzystencja Hanki na emigracji, "życzliwi" rodacy, praca na czarno, mieszkanie z zupełnie obcymi ludźmi. Hanka to na szczęście mądra i ambitna dziewczyna. Powoli i konsekwentnie dąży do wyznaczonego sobie cel, pomaga finansowo rodzicom i studiującemu bratu. Próbuje ułożyć sobie życie, ale jej serce ciągle bije dla Michała. Czy uda się im być razem? Czy każde pójdzie w swoją stronę? Musicie koniecznie przeczytać Łatwo nie będzie, bo to rewelacyjne lektura, która sprawia, że zapominamy o całym świecie.
Mnie poruszyła ona do głębi. Być może dlatego,że sama pracuję za granicą i doskonale pamiętam mój pierwszy wyjazd. Strach, przerażenie i tęsknota towarzyszyły mi każdego dnia. Mogłam sobie wyobrazić jak czuła się Hanka. Teraz jest zdecydowanie łatwiej niż w czasach, gdy Hanka wyjeżdżała za chlebem. Nie ma granic, praca jest legalna, nie trzeba drżeć ze strachu na widok policjantów, są telefony i można w każdej chwili skontaktować się z najbliższymi, ale wtedy? to dopiero musiało być ciężko. Ja osobiście jestem w stanie to sobie wyobrazić.
Małgorzata Urszula Laska stworzyła powieść jak dla mnie idealną, nie mogę się przyczepić do ani jednej literki. Każde zdanie i sytuacja zdają się być przemyślane w każdym calu. To bardzo emocjonująca książka, która porusza do głębi i sprawia, że ma się wrażenie, że razem z Hanka jesteśmy we Frankfurcie i mozolnie walczymy o każdy dzień. To niesamowicie wzruszająca powieść o trudnym życiu na emigracji, o miłości, o pomyłkach i poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi. Cóż nie pozostaje mi nic innego jak powiedzieć autorce DZIĘKUJĘ. Dziękuje za autentyczność i emocje, łzy wzruszenia i bezsilności, uśmiech i refleksje.
Wam polecam z całego serca Łatwo nie będzie, a ja zabieram się za Dziewcaka, ba na szczęście mam na swoim czytniku:)


Moja ocena 10/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu Białe Pióro..

środa, 26 grudnia 2018

Anna Kasiuk Namiętność pachnąca terpentyną



Data wydania: 19-10-2018
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 392
ISBN: 9788381470759

135/2018

" W ludziach drzemie ogromna siła i potrzeba jedności, tylko trzeba im pomocy, by wydobyć ją z ich serc!."

Poprzednią książkę autorki "Andromedę" wręcz pochłonęłam i z niecierpliwością wyglądałam kolejnego tytułu w zapowiedziach wydawniczych. Doczekałam się Namiętności pachnącej terpentyną i jeszcze zachęcona wysokimi ocenami z niecierpliwością zabrałam się za czytanie. I?? no właśnie i :( dobrze, że mam w zwyczaju kończyć zaczęte książki, bo kilka razy miałam ochotę cisnąć ją w kąt.
Sabina Marczuk, główna bohaterka najnowszej książki to czterdziestoletnia pisarka, wdowa, matka i córka. Powinno się powiedzieć, że przede wszystkim córka swojej matki, bo kobieta manipuluje Sabiną i jej życiem na każdym kroku.Sabina wiedzie nudne i monotonne życie, wspomina ciągle swojego zmarłego przed wielu laty męża i ciągle żyje miłością do niego. Wszystko do momentu aż w jej domu i poukładanym życiu pojawia się Jakub, kolega ze studiów jej córki. W kobiecie po dwudziestu jeden latach budzi się uśpiona namiętność. Nie należy zapomnieć o Wiktorze, którego Sabina poznała w Bieszczadach, gdy zbierała materiały do swojej najnowszej książki, I ten mężczyzna ją fascynuje. Kogo wybierze?? młodego Jakuba, który obudził w niej uśpioną kobiecość czy dojrzałego Wiktora, przy którym czuje się bezpiecznie, a ich związek nie przypomina letniej burzy, która pojawia się i odchodzi?
Coś mi w tej książce przeszkadzało i nie było między nami chemii. Denerwowała mnie Sabina, kobieta niby silna i niezależna, a miotająca się jak ryba na haczyku. A już wątek Jakuba wydawał mi się zupełnie bez sensu, bo w zasadzie nic nie wnosił do książki, no może tylko seks w ogrodzie pod bokiem czujnej mamuśki. Podobał mi się Wiktor, facet mocno stąpający po ziemi i wiedzący czego chce.
Coś nie przemówiła do mnie ta książka, ale myślę, że znajdzie ona swoich zwolenników. Ja czytając czułam niesmak, za dużo jak dla mnie seksu, który nie ma nic wspólnego z miłością, a sprawiał wrażenie zemsty za przeszło dwadzieścia lat posuchy. Coś na zasadzie " na złość mamie odmrożę sobie uszy".
Ta książka ma potencjał, ale..... to ale pozostawiam Waszej ocenie :)

Moja ocena 3/10

wtorek, 25 grudnia 2018

Magdalena Majcher Cud grudniowej nocy



Data wydania:31-10-2018
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 400
ISBN: 9788381033480

134/2018

" Nie może być przez cały czas dobrze, bo gdyby od czasu do czasu nie było źle, nie potrafilibyśmy tego docenić."

Magdalena Majcher to znana i ceniona autorka powieści obyczajowych. Już sama okładka nam sugeruje, ze możemy spodziewać się książki o tematyce bożonarodzeniowej, Ja co prawda książkę skończyłam z tydzień temu, ale w nawale obowiązków zabrakło czasu na to, aby usiąść i napisać recenzję. Dziś pierwszy dzień świąt i idealnie wpasowałam się z najnowszą książką Pani Magdaleny.
Ale jeśli spodziewacie się ckliwej powieści to nie jest książka dla Was.
Magdalena Majcher po raz kolejny udowadnia nam, że potrafi pisać i swoim pisaniem trafia w samo serce, zmusza do refleksji nad tym co tak naprawdę jest ważne, nie pozwala przejść obojętnie obok Cudu grudniowej nocy.
Historia opowiada o pięciu kobietach, które łączą więzy krwi. Magdalena to młoda kobieta, która właśnie w Wigilię straciła dziecko, córeczka zginęła własnie w ten wyjątkowy dzień i od tego czasu kobieta nienawidzi świąt wraz z całą ich otoczką, ucieka w pracę i zamyka się w swoim świecie, świecie w którym jest jej córeczka, bo przecież nie ma silniejszej miłości niż ta rodzicielska. Czy można żyć jak zgaśnie światło? Magdalena próbuje poskładać swój świat i każdego dnia stara się żyć od nowa. Czy w tym magicznym okresie kobieta wróci po latach do żywych?
Kamila to siostra swojej siostry, żyjąca w jej cieniu, bo tamta zawsze była lepsza, lepiej się uczyła, była grzeczniejsza .Kamila nie umie sobie poradzić w dorosłym życiu, czuje się mniej kochana i zupełnie brak jej pewności siebie. Poznaje Adama i... co wyniknie z tego związku?? Czy poczuje się w końcu wartościową i kochana kobietą czy już na zawsze będzie żyć w cieniu siostry i pod dyktando mamusi, której nie bardzo umie się przeciwstawić?
Kinga to ta lepsza siostra Kamili, pani perfekcyjna, która króluje na instagramie i facebooku, liczą się dla niej lajki i idealna rodzina. Czy rzeczywiście idealna?? Czy można żyć z kobietą, której życie to tylko pozory???
Teresa to mama Kingi i Kamili. To tragedia musi sprawić, by kobieta przejrzała na oczy i zobaczyła jaka krzywdę wyrządziła jednej z córek.
Maria to siostra Teresy i mama Magdaleny, kobieta która za wszelką cenę chce spędzić ten magiczny wieczór z córką i zięciem. Ucieka się do podstępu. Czy jej się to uda?? Uda jej się zaczarować rzeczywistość i co takiego musi wymyślić, aby Magdalena usiadła znowu przy wigilijnej kolacji? Przekonajcie się sami.
Magdalena Majcher sprawiła, że na chwilę zapomniałam o własnych problemach i troskach, a zaczęłam żyć życiem pięciu kobiet, bohaterek jej najnowszej powieści. To piękna wielowątkowa i wzruszająca powieść, w której nie ma odrobimy lukru.To książka, która porusza wiele trudnych tematów: utrata dziecka, niechciana ciąża, rywalizacja między siostrami, brak poczucia własnej wartości. Kto jak nie Majcher poradzi sobie z takimi trudnymi tematami. Autorka po raz kolejny udowadnia, że pisze lekko i potrafi to robić. Mnie zachwyciła ta książka i mam wrażenie, że to jedna z najlepszych o tej tematyce.
To piękna, melancholijna i zmuszająca do myślenia książka, której wato poświęcić czas choćby po to, aby zastanowić się nad własnym  życiem.


Moja ocena 8/10

sobota, 15 grudnia 2018

Mariette Lindstein Sekta powraca



Data wydania:10-11-2017
Wydawnictwo:Bukowy las
Ilość stron: 424
ISBN:9788380740532


133/2018

" Mówią,że życie jest krótkie,ale to nieprawda. Życie nie jest ani długie, ani krótkie, to tylko szatańska rosyjska ruletka i nie wiemy, co nas spotka. Czasami trafia się takie życie, jakie przytrafiło się mnie"


Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać pierwszą część trylogii, a mianowicie Sekta z Wyspy Mgieł i tak mnie zainteresowały losy Sofii Bauman, że musiałam koniecznie sięgną po kolejną część.
Ta książka jest równie dobra jak jej pierwsza część, czytałam i miałam dreszcze przerażenia, jak to łatwo jest się w coś uwikłać i potem ciąży to na nas przez całe życie.
Jak wiecie w pierwszej części nasza bohaterka Sofia Bauman dostała się w ręce sekty z Wyspy Mgieł i jej psychopatycznego przywódcy Franza Oswalda. Na szczęście naszej bohaterce udało się uciec i  próbuje ona rozpocząć życie na nowo poza jej murami. Myślicie, że to takie łatwe? Nawet wtedy, gdy Franz siedzi w więzieniu nie daje o sobie zapomnieć. Na wolności pozostają jego wierni fanatycy i to oni, gdy tylko dowiedzieli się, gdzie Sofia miesza starają się jak mogą " umilić jej życie". Sofia ucieka ze Szwecji do Stanów Zjednoczonych i tam zaczyna czuć,że żyje. Cóż i podróż za ocean okazuje się złudą, bo i tam po jakimś czasie wpada w łapy jednego z przyjaciół Oswalda. Ten podstępnie zwabia ją z powrotem do Szwecji i.... kolejny raz Sofia trafia w łapy Oswalda. Nie jest do niej pokojowo nastawiony, przetrzymuje ją siłą w zapleśniałej piwnicy, brutalnie gwałci i wykorzystuje na sobie tylko znane perwersyjne sposoby. Czy dla Sofii to już ostatnie dni? Czy może nasza bohaterka znajdzie jakiś sposób, żeby uwolnić się z rąk tego zwyrodnialca? Sięgnijcie koniecznie po Sekta powraca, bo to kawał dobrego thrillera, który sprawi, że nie będziecie mogli się oderwać od lektury tej książki.
Ja sama czytałam ją przyznam szczerze partiami i za każdym razem towarzyszył mi szok i niedowierzanie Autorka w bardzo realistyczny i sugestywny sposób pokazuje mechanizm działania sekty. Dostać się po jej "opiekuńcze" skrzydła jest bardzo prosto, ale odejście z niej wydaje być się zupełnie niemożliwe. Skąd biorą się tacy zwyrodnialcy jak Oswald?  jak silną musi mieć on osobowość, żeby podporządkować sobie tylu ludzi? jak pokręconą psychikę musi mieć, żeby tak nimi manipulować. Fakt wymaga to niebywałej inteligencji i moim zdanie Oswald taki jest.
To przerażająca, a jednocześnie fascynująca lektura, która wciągnęła mnie od pierwszej strony. W tej części autorka skupia się w dużej mierze na życiu poza murami sekty,ale nie brakuje i opisów upodlania ludzi po powrocie Oswalda na teren Via Terra.
Świetnie czytało mi się kronikę rodu, z którego pochodzą przodkowie Oswalda jak i ona sam. To trochę wyjaśnia jego zachowanie. Cóż.... czym skorupka za młodu na siąknie tym na starość trąci,a Oswald miał "wspaniały" wzór do naśladowania.
Polecam z całego serca wszystkim, którzy lubią przerażające historie. Mnie ta historia wciągnęła od pierwszej strony i wiem, że sięgnę po kolejną część po to, aby dowiedzieć się jak to wszystko się skończy.

Moja ocena 9/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las