sobota, 7 lipca 2018

Greg Sestero,Tom Bissel The Disaster Artist.Moje życie na planie The Room,najlepszego złego filmu na świecie


Data wydania:02-07-2018
Wydawnictwo:Zysk i S-ka
Ilość stron:404
ISBN:9788381163477

74/2018

"Pierwszego kwietnia 2003 roku dobrzy mieszkańcy Hollywood powitali wielką twarz Tommy,ego, patrzącą z billboardu przy Highland Avenue, tylko kilka przecznic od Kodak Theater, gdzie co roku odbywa się ceremonia rozdania Oskarów.Reklama ukazywała przyciętą wersję jednego z ulubionych zdjęć Tommy'ego: twarz lekko w dół,ściśnięte usta i oczy wypełnione wściekle pustym skupieniem"

Ciężko mi ocenić książkę, bo w zasadzie nie oglądam telewizji.Szkoda mi czasu, gdy mam w swojej biblioteczce i na czytniku książek na kopy. Jeśli mam do wyboru dwie godziny filmu,a dwie godziny z książką to zawsze wybiorę to drugie. Chyba jednak muszę nadrobić braki w kinematografii, bo lubię wiedzieć co w trawie piszczy.
The Disaster Artist.Moje życie na planie The Room, najlepszego złego filmu na świecie to opowieść o Tommym Wiseau - człowieku legendzie, owianym tajemnicą ekscentryku.

"To.Oto mój film.Oto moje życie.Mam nadzieję,że czegoś się nauczycie i odkryjecie swoje ja"

Sięgnęłam nawet do Wikipedii ( chociaż to nie jest najbardziej wiarygodne źródło informacji), aby dowiedzieć się kim był ów Tommy,ale i ona zawiera opis z trybem przypuszczającym.Prawdopodobnie urodził się w Polsce,ale jego prawdziwa data urodzenia nie jest znana, prawdopodobnie mieszkał we Francji po czym wyjechał do Stanów.Jego karierę aktorsko - reżyserską zapoczątkował wypadek drogowy, któremu uległ Tommy. Długi pobyt w szpitalu, gdzie nasz bohater był bliski śmierci spowodował,że Wiseau zapragnął zrealizować swoje marzenie.
Któż nie marzy o Hollywood. Komu nie jawi się Ameryka jako kraina mlekiem i miodem płynąca.Od pucybuta do milionera, od zera do reżysera.
Greg Sestero, autor powieści to podobno największy przyjaciel Tommy'ego Wiseau.Ale czy przyjaciel wyciąga na światło dzienne sprawy, które ktoś na powierza w tajemnicy.Tylko czy faktycznie w tajemnicy czy może jest to okazja do zarobienia kolejnych pieniędzy.
The Room powstało w 2003 r. z niewiarygodnym budżetem 6 milionów dolarów.Skąd taka suma w rękach Wiseau tego też nie wiadomo.Wiadomo natomiast,że został okrzyknięty najgorszym filmem na świecie,ale czy rzeczywiście najgorszym skoro jest o nim tak głośno?

"Ten porywający dramat opowiada o miłości i ostatecznej zdradzie"

The Room to historia jak dla mnie dziwaka, człowieka którego amerykański sen się ziścił. Nie ważne z jakim efektem i jaką cenę przyszło zapłacić za jego realizację.Tommy Wiseau to indywidualność, która bez względu na konsekwencje podąża własną wytyczoną ścieżką.

" Dał światu swoją wizję niezależnie od tego, czy świat miał na to ochotę, czy nie. Był gwiazdą filmową niezależnie od tego, czy świat o tym wiedział, czy nie. Po drodze zdarzyło mu się być destrukcyjnym, a czasami nawet okrutnym, lecz jak mógłbym - ja lub ktokolwiek inny - nie wzruszać się na myśl o Tommym, który tak zażarcie walczył z przeciwnościami..."
The Room to książka nie tylko dla miłośników tego filmu. Ja go nie widziałam,a przeczytałam książkę z niekłamanym zainteresowaniem, To pełna emocji książka, gdzie śmiech miesza się ze złością,a gniew ustępuje miejsca żalowi.

Moja ocena 7/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka



piątek, 6 lipca 2018

Adriana Rak Uwikłani



Data wydania:28-06-2018
Wydawnictwo:WasPos
Ilość stron:215
ISBN:9788366070165

73/2018

"Najważniejsza była bowiem przyjaźń i poczucie bliskości, które łączyło obie przyjaciółki. To właśnie dzięki tej przyjaźni obie przetrwają jeszcze wiele smutnych momentów..."

I trafił w moje ręce kolejny debiut....uwielbiam :) bo zupełnie nie wiem czego się spodziewać,ale wyczytałam,że Adriana Rak to dwudziestopięcioletnia blogerka,która prowadzi bloga Tajemnicze książki, matka i żona:) To młoda osoba, która spełniła swoje marzenie i wydała książkę Uwikłani. Jaki to debiut?? Udany czy może gniot? Ja już wiem,a Wy możecie się o tym przekonać.
Główna bohaterka to Agata, dziewczyna,a w zasadzie młoda kobieta po przejściach, której los rzuca po nogi ciągle jakieś kłody.Po nieudanym małżeństwie z Michałem życie po raz kolejny daje jej popalić tym razem stawiając na jej drodze Piotra.
Piotr, szczęśliwy ojciec Jasia i mąż niepełnosprawnej Karoliny.Dziecko jest dla niego cały światem i tylko dla niego tkwi przy boku żony, która nota bene od samego początku działała mi na nerwy i podziwiałam faceta za anielską cierpliwość ( ja bym babę udusiła własnym rękami) .Piotr miota się od pierwszych stron między tym co wypada,a tym co chce, błądzi i chodzi po omacku nie umiejąc wybrać właściwej drogi.
Czy związek Agaty i Piotra ma szansę na powodzenie?? Czy w małomiasteczkowej atmosferze uda się ukryć romans żonatego mężczyzny i młodej dziewczyny? Czy ten związek z góry skazany jest na niepowodzenie? Ja to wiem,a Wy możecie się przekonać sięgając po Uwikłanych.
Uwikłani to książka o zakazanej miłości,która teoretycznie nie powinna się zdarzyć,ale przytrafiła się i co?? Czy należy żyć w świecie pozorów i ułudy, bo tak wypada czy może warto postawić wszystko na jedną kartę i być szczęśliwym, bo przecież każdy zasługuje na szczęście.Na okładce mamy dwie ręce i splątane wstążki, bo takie jest życie naszych bohaterów splątane i poplątane i którejkolwiek drogi by nie wybrali będzie zła czy to dla jednej czy drugiej strony.Przysłowie mówi,że nie zbuduje się swojego szczęścia na nieszczęściu innych,ale w układzie ich dwoje i ta trzecia nie na dobrego rozwiązania, bo zawsze ktoś będzie tym skrzywdzonym,ale z drugiej strony czy warto tkwić w związku pełnym kłamstw i zdrad w imię miłości do dziecka. To trudny temat i chyba nie ma nikogo mądrego kto znalazłby dobre rozwiązanie.
To dobry i udany debiut, który czyta się lekko i przyjemnie, a bohaterowie wydają się być z krwi i kości, tacy których być może codziennie spotykamy na ulicy. To jedna z tych książek, które w zasadzie czyta się sama, bo chce się wiedzieć co dalej i jak potoczą się losy naszych bohaterów. Mam żal do autorki,że zostawiła nas w miejscu,w którym nic nie wiadomo i trzeba czekać na kolejną część. Tak się nie robi Pani Adriano, bo czytelnik to taka osoba, która chce wiedzieć już, teraz i natychmiast.Przynajmniej ja tak mam:)W książce dzieje się wiele, autorka nie szczędzi nam emocji tak tych dobrych, od których uśmiech gości na twarzy jak i tych, od których nóż otwiera się w kieszeni. To książka o przewrotności losu, który na każdym kroku gotuje nam niespodzianki i nie zawsze toczy się po naszej myśli. To książka o skomplikowanych relacjach małżeńskich, o grze pozorów w imię miłości do dziecka, ale czy rzeczywiście zawsze warto się poświęcić???
Ja z niecierpliwością czekam na kolejną część losów Agaty i Piotra,a Wam z czystym sumieniem mogę polecić Uwikłanych:)

Moja ocena 8/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu WasPos

środa, 4 lipca 2018

Marika Krajniewska Och,Elvis!



Data wydania:04-07-2018
Wydawnictwo:Czwarta Strona
Ilość stron:320
ISBN:9788379769506

72/2018

"Jeśli nie odnajdziesz własnego szczęścia,za które sam jesteś odpowiedzialny,wiecznie będziesz zrzucał winę za swój smutek na innych".

Wczoraj miała premierę książka Och,Elvis! No i wczoraj wieczorem,a w zasadzie to już dzisiaj nad ranem skończyłam czytać,ale potrzebowałam chwili oddechu,żebry nabrać dystansu i skrobnąć parę słów.
Spodziewałam się komedii z wątkiem obyczajowym, bo zasugerowałam się opisem z okładki "staruszki, które ukradły urnę z zniknęły!", to przecież samo przez się mówi,że to komedia i to taka, z której można boki zrywać.Nie sugerujcie się okładką, bo będziecie zaskoczeni tak jak ja.To książka zupełnie inna od tych, które do tej pory dane było mi czytać.Czy gorsza?? To już musicie ocenić sami.Moją podpowiedzią niech będzie fakt,że wstałam w środku nocy, bo zostało mi jakieś pięćdziesiąt stron i byłam bardzo ciekawa finału.
Bohaterkami powieści są trzy starsze panie:Alicja,Gienia i Marysia.Ta pierwsza jest pensjonariuszką domu spokojnej starości.Kobiety spotykają się codziennie ....przeważnie bladym świtem na ławce pobliskiego placu zabaw.A,że nasze bohaterki młode nie są, ciałem oczywiście, bo duchem jak najbardziej o czym najlepiej świadczy fakt,że Gienia pomyka na hulajnodze jak młoda gazela to .....jedna z nich umiera.Przed  śmiercią jednak Alicja wyjawia,że kobiety za trzy dni wyruszają do Stanów,aby zobaczyć grób Elvisa.Alicja nie doczekała,ale czy przyjaciółki pomogą zrealizować jej marzenie i zabiorą urnę do Stanów?? Czy może coś stanie na przeszkodzie?? Przekonajcie się, bo to naprawdę kawał dobrej literatury i zupełne novum na naszym rynku wydawniczym.Ja pomimo tego,że po pierwszym rozdziale miałam ochotę trzasnąć książką w kąt jestem zachwycona i oczarowana stylem autorki.
To książka o przyjaźni takiej przez duże P i takiej na całe życie, bo to przyjaźń, która nie miała prawa się zdarzyć,a trwa nawet za grobową deskę.Dlaczego nie powinna się zdarzyć? tego dowiadujemy się z retrospekcji, kiedy to autorka zabiera nas do roku 1964 i powoli wyjaśnia zawiłe meandry trzech kobiet.Powiem wam tylko,że to chyba nie lada wyczyn zaprzyjaźnić się z obecną żona byłego męża.
Marika Krajniewska to zupełnie nieznana mi autorka,ale już wiem,że z przyjemnością będę sięgać po kolejne książki autorki, bo jej dialogi pełne są inteligentnego humoru, nie brak i złośliwości.Książka jest napisana spójnie i mimo wielowątkowości autorka spójnie i z wyczuciem konstruuje całą fabułę.
To powieść dojrzała i przemyślana,a bohaterowie są jak żywi ( pomijając oczywiście Alicję). Jestem mile zaskoczona,a panią Marikę wpisuję do moich tegorocznych odkryć.


Moja ocena 8/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie Wydawnictwu Czwarta Strona.



wtorek, 3 lipca 2018

Michal Viewegh Ekożona



Data wydania: 24-04-2016
Wydawnictwo:Stara Szkoła
Ilość stron:240
ISBN:9788394079079

71/2018

"Ludzie topią się w długach, nie mają gdzie mieszkać, walczą z ciężkimi chorobami,a pan pisarz narzeka,że w hierarchii wartości żony jest dziesiąty".


Czeskie poczucie humoru jest znane zapewne wszystkim nie od dzisiaj. Zdecydowanie nie doceniamy literatury naszego sąsiada, przynajmniej ja,ale tym razem miałam okazję przeczytać książkę, którą podobno kupił co setny Czech. To książka,której nie da się przeczytać na jednym wdechu, to książka podszyta specyficznym rodzajem humoru, inteligentna i zabawna,ale czy tak jest rzeczywiście?
Nie od dzisiaj wiadomo,że kobieta i mężczyzna to zupełnie inna bajka. Główni bohaterowie Ekożony to małżeństwo :Hedvika i Mojmir.Ona, skromna praska bibliotekarka, dużo młodsza od swojego mąłżonka.On, poczytny pisarz, facet po przejściach, który marzy o kurze domowej, ciepłych obiadkach i "tradycyjnej" żonie, która będzie w lot odgadywać jego pragnienia,a zachcianki będzie spełniać zanim zdąży o nich pomyśleć. Osią napędową powieści są problemy małżeńskie Mojmira i jego żony, która z przysłowiowego Kopciuszka przeistacza się w propagatorkę zdrowego żywienia i wojującą feministkę, propagatorkę jogi i feng shiu, a gdy pod ich dach trafia doula, duchowa opiekunka Hedviki....świat Mojmira staje na głowie. Owa doula ma opiekować się będącą w ciąży główną bohaterką i zostaje tam...przez siedem lat. Święty by tego nie wytrzymał,a co dopiero nasz pępek świata Mojmir.Jak potoczą się losy naszych bohaterów??? Sięgnijcie po Ekożonę to się przekonacie. Ja chociaż początkowo nie mogłam się wgryźć to potem przepadłam  i zaśmiewając się do łez i przez łzy dotarłam do końca.

To książka ociekająca z każdej strony ironią,w której zderzają się dwa światy:świat męskich oczekiwań wobec kobiet i kobiecej emancypacji,a wszystko to podane w lekkiej i błyskotliwej formie. To świat relacji damsko-męskich, to świat ręcznie szytych podpasek i seksu tylko, gdy księżyc jest w znaku Skorpiona.To zabawna i prowokująca powieść,ale przecież nie od dzisiaj wiadomo,że mężczyźni są z Marsa ,a kobiety z Wenus. Jeśli macie ochotę na powieść,w której " Japończyka zrozumiesz,Holendra zrozumiesz, Islandczyka zrozumiesz.Kobiety nie zrozumiesz, choćby stanął na głowie" to koniecznie sięgnijcie po Ekożonę

Moja ocena 7/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Stara Szkoła

Obiecany konkurs !!!!!!!!!!!!!!!!!

Jedną książkę,którą otrzymałam od Videografu chce się z Wami podzielić :)

Do konkursu można zgłaszać się poprzez polubienie wpisu oraz podaniu imienia i nazwiska w komentarzu na Facebook'u. Ponieważ otrzymałam informację, że nie każdy z Was posiada konto na tym portalu można również zgłaszać się poprzez wpisanie imienia i nazwiska w komentarzu pod postem na blogu.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2177818425565832&id=1904482626232748

Konkurs trwa do 08.07.2018 do godziny 16:00



Za możliwość przeprowadzenia konkursu serdecznie dziękuję Wydawnictwu Videograf S.A.


Listonosz mnie nie lubi:)

Dzisiaj mój listonosz miał od rana pełne ręce roboty. Taką przesyłkę otrzymałam od Wydawnictwa Videograf. :)

Serdecznie dziękuję :)


Prezent od Wydawnictwa Zysk i S-ka :)

Chociaż nasza reprezentacja odpadła w przedbiegach to Wydawnictwo Zysk i S-ka zaskoczyło mnie dzisiaj takim oto prezentem.


1.Roman Kołtoń - Bój o Euro 2016'
2.Roman Kołtoń - Od Euro do Mundialu
3.Roman Kołtoń - Deyna czyli obcy


Osobisty małżonek ( zagorzały kibic) jest zachwycony :) Nie ma kogo oglądać to chociaż sobie poczyta.



Benedykt umie się urządzić. :))