Data wydania: 10-02-2025
Wydawnictwo: Rebis
Ilość stron: 208
Tłumaczenie: Anna Koike - Kamińska
13/2026
Wyobraźcie sobie, że to moje pierwsze spotkanie z literaturą japońską. Ci z Was którzy tutaj zaglądają wiedzą, że kocham naszych rodzimych pisarzy i to z ich twórczością spędzam większość mojego wolnego czasu i to z nimi odbywam literackie podróże. I chociaż doba ma tylko ograniczoną liczbę godzin to wiem, że powinnam tez poznać literaturę z innych kontynentów tym bardziej, że lektur Chibineko. Niezwykłej restauracji wspomnień... zrobiła mi dobrze na głowę. Uruchomiła taką lawinę wspomnień, że musiałam książkę odłożyć na parę dni, bo nie dałam rady czytać.
Kto z nas nie tęskni za bliskimi, którzy odeszli? Jedni szybciej, innym dane było dożyć sędziwego wieku. I chociaż od lat nie ma ich z nami to wspomnienia pozostają, a lektura Chibineko sprawiła, że gotując rosół na obiad myślałam o Tacie, który jedząc moją zupę powiedział: dziecko, żebym do śmierci jadł tak smacznie. Niedługo po tym odszedł, a mnie rosół i makaron zawsze kojarzą się z tym zdaniem, które już zostanie ze mną na zawsze. Moja ukochana Babcia, której też już nie ma ze mną zawsze miała w szafce słoiczek dżemu z jabłek, a właściwie to z samych obierek, bo to byłą moja ulubiona marmolada. Próbowałam kiedyś ją odtworzyć, ale niestety brakowało w niej babcinej czułości i tego z jakim skupieniem obierała te jabłka. Każdy z nas ma wspomnienia związane z najbliższymi, które pojawiają się w najmniej oczekiwanych momentach i które sprawiają, że pamiętamy i chociaż mijają lata to tęsknota niestety nie mija. Pocieszające jest jedynie to, że kiedyś się z nimi spotkamy i może zjemy wspólnie rosół, a może na stoliku podczas śniadania będzie dżem jabłkowy? Nie wiemy tego, bo nikt stamtąd nie wrócił.
Nad morzem, tuż przy plaży stoi restauracja Chibineko, która serwuje dania "ku pamięci". To tutaj poznajemy trzy historie pełne bólu, cierpienia i łez. Posiłki serwowane w tej niezwykłej restauracji przywołują zmarłych. Tęsknota za zmarłymi jest tak wielka dla bohaterów powieści, że są w stanie zrobić dosłownie wszystko, żeby móc się choć raz z nimi zobaczyć, choć raz porozmawiać. Chcą przeprosić, zrozumieć i przede wszystkim pogodzić się ze stratą. Różne historie i jeden wspólny mianownik. Sięgnijcie koniecznie po Chibineko. Niezwykła restauracja wspomnień i dajcie się wciągnąć w tę melancholijną i nieśpieszną powieść.
Ta książka uruchomiła w mojej głowie lawinę wspomnień i tak sobie pomyślałam, że chciałabym trafić do takiej restauracji. Chciałabym spotkać tych, których nie ma ze mną fizycznie, ale towarzyszą mi każdego dnia i wierzę, że czuwają nade mną i obserwują. Dla mnie to książka, która pozwoliła mi się zatrzymać i złapać oddech w codziennej bieganinie. Jest tutaj spokojnie i refleksyjnie. Potrzebowałam tej książki i jestem niezmiernie wdzięczna, że miałam okazję ją przeczytać.
Moja ocena 8/10
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Rebis

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz