poniedziałek, 6 kwietnia 2026

Natalia Przeździk Bosorka

Data wydania: 11-03-2026
Wydawnictwo: Dobre Strony
Ilość stron: 336
Cykl: Pogranicze

17/2026

Po rewelacyjnej książce Agnieszki Zakrzewskiej postanowiłam sprawdzić co tam jeszcze wydają Dobre Strony. Mój wybór padł na Bosorkę Natalii Przeżdzik, bo po pierwsze jako sroka okładkowa nie mogłam przejść obojętnie wobec tego małego dzieła sztuki, a po drugie nie znam zupełnie autorki i to było moje pierwsze spotkanie z jej twórczością. Po kolejnej lekturze książki, która wyszła spod skrzydeł Dobrych Stron dopisuję do mojej niekończącej się listy wszystkie pozycje wydawnictwa, bo jak się okazuje wydają same perełki : książki nie tylko wartościowe, ale i takie, z których dowiaduję się czegoś nowego. Już się nie mogę doczekać na kolejną część Pogranicza.
Nie wiem czego się spodziewałam sięgając po Bosorkę, ale myślę, że lekkiej lektury, przy której będzie mi się dobrze dziergać wiosenny sweter. A co dostałam? Książkę pełną emocji, która nie tylko mnie zaangażowała sama sobą, ale i poruszyła najczulsze struny. Chociaż przyznaję, że tym razem obyło się bez morza łez. Powtarzam zawsze i wszędzie, że kocham książki z historią w tle, takie z których coś wynoszę, a jak jeszcze teraźniejszość miesza się z przeszłością to jestem w czytelniczym niebie. To wszystko znalazłam w Bosorce Natalii Przeździk.
Już sam tytuł jest fascynujący. Ja do momentu sięgnięcia po książką Natalii Przeździk nie miałam pojęcia kim lub czym jest bosorka. teraz już wiem, że to wiedźma lub czarownica, która rzuca uroki i zajmuje się magią. Autorka zabrała mnie w podróż do Tymianowej, niewielkiej wsi położonej w Beskidzie Niskim, gdzie przed laty mieszkała bosorka Tekla. Nie mam jej już wśród żywych, ale pozostała po niej chyża i wspomnienia mieszkańców jedna dobre ,a inne niekoniecznie. Teren, gdzie zamieszkiwała Tekla dostał się w łapy deweloperów i ma tutaj powstać nowoczesny spa, hotel i czego tam jeszcze bogaci turyści potrzebują. Czy tak łatwo uda się zrównać chyżę z ziemią? 
TO w Tymianowej mieszka współcześnie Marta, która prowadzi gospodarstwo agroturystyczne. Przyjmuje gości, dba o nich, gotuje i odwiedza zaprzyjaźnioną Nadię. Losy Marty i Tekli w dziwny sposób się przeplatają, Jak to możliwe? Sięgnijcie po Bosorkę Natalii Przeździk i przekonajcie się sami.
Dobrze mi było w Tymianowej, czułam zapach ziół i ognisk, zapach koniczyny i ziemi po deszczu. Poznałam trudną historię ludności łemkowskiej, Czy takiej ponad podziałami ? No chyba niekoniecznie, bo wszędzie znajdzie się ktoś kto podjudza i podsyca nienawiść. 
Autorka z pewnością włożyła kawał serducha w napisanie Bosorki i czuć to na każdej niemal stronie. Trudna historia i  poplątane losy w przepięknych okolicznościach przyrody sprawiły, że przeczytałam Bosorkę jednym tchem. Cóż moge powiedzieć: chcę więcej już i natychmiast, bo jestem niezmiernie ciekawa losów Marty, która chociaż sama dźwiga trudną historię, po której niejeden nie umiałby się podnieść to ma otwarte serce i umysł na drugiego człowieka. Polubiłam ją od pierwszego rozdziału i przyznaję, że chciałabym na swojej drodze spotkać taką Martę. 
Zabieram się za czytanie kolejnej książki, a Wam polecam Bosorkę z całego serca, bo to jedna z tych książek, które pozostają w nas na długo.


Moja ocena 9/10
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz