Data wydania: 17-06-2026
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 384
24/2026
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
Taka jestem bystra, że dopiero jak dotarła do mnie książka Jagi Tulisza Jak nie teraz, to kiedy? to dopiero zorientowałam się, że to debiut. Moja bystrość czasami mnie samą zaskakuje. Kojarzyłam, że nigdzie nie rzuciło mi się w oczy takie nazwisko, ale przy ilości wydawanych książek mogło mi umknąć chociaż staram się być na bieżąco w zapowiedziach i nowościach, które zalewają nasz rynek. Jak wiecie kocham debiuty i bardzo chętnie po nie sięgam. Gdy zajrzałam do książki Pani Jagi to juz po pierwszym akapicie czułam, że to będzie dobra książka, ale zupełnie nie spodziewałam się, że aż tak dobra. W Jak nie teraz, to kiedy znalazłam wszystko to za co kocham książki: było wzruszająco, było otulająco i była historia, w której każde zdarzenie miało znaczenie. To historia, która skradła moje serce i jestem przekonana, że pokochają ją miliony czytelniczek, autorka na dobre zagości na naszych półkach i z pewnością będzie pretendentem do nagrody " debiut roku". Koniecznie zapiszcie sobie nazwisko autorki, bo jak ktoś debiutuje z wysokiego c to z każdą kolejną książką będzie jeszcze lepiej. Obawiam się, że w przypadku Pani Jagi to się jednak nie sprawdzi, bo już jest doskonale. We mnie autorka znalazła wierna czytelniczkę i z niecierpliwością wyglądam kolejnych tytułów. Mam nadzieję, że nie trzeba będzie długo czekać, bo znalazłam na okładce zapowiedź W samą porę, nie ma niestety daty premiery, ale okładka już zachwyca. Liczę, że w środku znajdę kolejną historię, która skradnie moje serce.
Wróćmy jednak do Jak nie teraz, to kiedy?, bo to historia, w której każdy znajdzie cząstkę siebie. To historia o zwykłym życiu, napisana w niezwykły sposób. Mira Kolska to młoda kobieta, szczęśliwa żona, kochająca matka i fryzjerka, która kocha swoją pracę. Wydawać by się mogło, że bohaterka ma poukładane życie i do szczęścia brakuje jej tylko ptasiego mleka. Pochodząca z Podhala Mira znalazła swoje miejsce na ziemi w Poznaniu. To tutaj mieszka w maleńkiej kawalerce z Michałem i dwójką niesfornych chłopców. Między małżeństwem dobrze się układa chociaż Mira ma pretensje do męża o to, że nigdy nie ma go w domu, bo pracuje w nienormowanym czasie pracy, ale kocha go cały sercem i czuje się przy nim bezpiecznie. Mira kocha swoją pracę i czuje się w niej spełniona. To tutaj zwierzają jej się klientki między strzyżeniem, farbowaniem włosów, a ich układaniem. Poznaje wiele osób, ale najbardziej do serca przypadłą jej Maria, która mimo niełatwego życia zdaje się być wieczną optymistką. Pomimo różnicy wieku kobiety zaprzyjaźniają się i uwierzcie mi ta przyjaźń będzie działać w dwie strony. Dlaczego? Dowiecie się tego sięgając po Jak nie teraz, to kiedy?
Największym marzeniem Miry jest większe mieszkanie, bo ciężko im się żyje na kilkunastu metrach kwadratowych w czwórkę. Małżonkowie poważne rozmowy mogą prowadzić tylko szeptem kiedy dzieci zasną, a o chwile intymności jest im naprawdę trudno. Gdy teść proponuje im wyłożenie pewnej kwoty na zakup mieszkania, które ma być nie tylko spełnieniem marzeń, ale i doskonałą okazją Mirze wydaje się, że już teraz będzie tylko lepiej, Nie dotarli jednak do wymarzonego lokum, zdarzył się wypadek, w którym zginął ukochany teść i ojciec Michała, a Mira będzie się zmagać nie tylko z traumą, ale i z nienawiścią osób, które powinny jej być najbliższe. Z kim i dlaczego?? Sięgnijcie po książkę i przekonajcie się sami.
Historia Jagi Tuliszki to historia o ludziach: o mnie, o Tobie, o starszej Pani, która spaceruje z pieskiem, o sąsiadce z parteru, która działa lepiej niż lokalne media. To opowieść, która od pierwszej strony skradła moje serce i w której pokochałam bohaterów od pierwszego spotkania ( z małymi wyjątkami, ale tego dowiecie się sami). Polubiłam Mirę i chociaż chodzę do mojej fryzjerki Moniki od lat to z przyjemnością oddałabym swoją głowę w jej ręce. To kobieta z krwi i kości, nie jest idealna, jest zwyczajna jak każdy z nas, ma swoje lęki, zmaga się z atakami paniki, ale dzielnie prze do przodu To pełna emocji powieść o tym, że nie należy odkładać życia na później. Jesteśmy tu i teraz i powinniśmy żyć tak, aby korzystać z każdego dnia nie w stu, a w dwustu procentach, bo nie wiemy, kiedy któryś dzień będzie naszym ostatnim. Sama zauważyłam, że im jestem starsza tym czas płynie jakoś szybciej i nieubłagalnie mija dzień za dniem.
Pokochałam powieść Jagi Tuliszki Jak nie teraz, to kiedy? Jeśli lubicie historie, które nie tylko pozwalają zapomnieć o całym świecie, a świat bohaterów staje się Waszym światem to z pewnością jest to historia dla Was. Jeśli lubicie książki, która pozwalają Wam się zatrzymać i przypominają o tym co jest ważne to jest to powieść dla Was. Polecam z całego serca i jestem przekonana, że pokochacie tę książkę tak jak ja.
Z całego serca dziękuję Pani Marlenie z Wydawnictwa Znak z możliwość poznania tej niezapomnianej historii.
Moja ocena 10/10
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Znak

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz