czwartek, 23 maja 2019

Rosie Nixon Stylistka



Tytuł: Stylistka
Data wydania: 03-04-2019
Wydawnictwo: Kobiece
Ilość stron: 416
ISBN: 9788366134904
Tłumaczenie: Agnieszka Wyszogrodzka - Gaik

68/2019


Któż z nas nie interesuje się modą? Kto nie zagląda na sklepowe półki w poszukiwaniu czegoś nowego? Kto nie lubi dobrze wyglądać i wyróżniać się z tłumu? Chodzi mi oczywiście o takie wyróżnianie, że ludzie patrzą z podziwem, a nie wytykają palcami. Idąc ulicami na pewno nie raz obejrzeliście się za kimś, bo dobrze wyglądał albo wręcz przeciwnie, patrzyliście z politowaniem i uśmieszkiem, a na usta cisnęło się pytanie: nie ma lustra?
Stylistka to książka oparta na faktach, a Rosi Nixon jako redaktorka naczelna magazynu HELLO zna z pierwszej ręki ploteczki ze świata mody i życia celebrytów. To właśnie jej praca i świat, w którym przyszło się jej obracać były inspiracją do napisania Stylistki.
Główna bohaterka, Amber pracuje w londyńskim butiku z ekskluzywną odzieżą, gdzie na wieszakach panuje minimalizm, a magazyn pęka w szwach. Nie można przecież pokazać tej samej sztuki odzieży w dwudziestu rozmiarach, bo każda kobieta chce być jedyną posiadaczką fatałaszka. Przypadek sprawił, że Amber dostała tę pracę i powoli wdraża się w modowe życie. To również przypadek sprawił, że producenci telewizyjni w owym butiku postanowili nakręcić reality show z Monom Amstrong w roli głównej. Mona chwilowo nie ma asystentki, ba ta porzuciła ją z dnia na dzień. Ciekawe dlaczego? Amber oferuje jej swoją pomoc i zaczyna się przygoda jej życia. Myślicie , że Amber poradzi sobie z intrygami i skandalami, da radę pracować pond miarę? Przekonajcie się sami sięgając po Stylistkę.
Stylistka to powieść o zwykłej dziewczynie, która nagle wkracza w świat blichtru, pozorów i bogactwa. To książka  o świecie mody wraz z jego blaskami i cieniami. To fajnie napisana książka, która z pewnością poprawi humor i wywoła uśmiech na twarzy. I chociaż w książce nie znajdziecie nic odkrywczego to czas spędzony z nią uważam za przyjemny.
Jeśli lubicie modę to jest to książka z pewnością dla Was i gwarantuję, że nie będziecie się przy niej nudzić.

Moja ocena 6/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni internetowej taniaksiazka.pl



Stefan Darda Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót



Data wydania: 15-05-2019
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 320
ISBN: 9788328711655

67/2019

Jakiś czas temu dostałam maila od Wydawnictwa Akurat z zapytaniem czy chciałabym zrecenzować najnowszą książkę Stefana Dardy. Książkę reklamowaną jako horror kryminalny roku. To w zasadzie moje pierwsze spotkanie z Stefanem Dardą, bo nie wiem czy książkę napisaną w duecie z panią Witkiewicz liczyć czy nie. Dobra pora przejść do sedna :( jak ja nie lubię pisać krytycznych recenzji, w zasadzie nie wiem jak się za to zabrać, bo staram się w każdej książce dostrzec to coś i kurcze nie dostrzegłam. Jestem niezmiernie zdziwiona, bo książka zbiera same ochy i achy, a może to ze mną jest coś nie tak?
Jak dla mnie jest to książka zupełnie o niczym, a nie przepraszam o krążeniu głównego bohatera Kuby Domardzkiego między Tomaszowem Lubelskim, gdzie mieszka po wyjściu z więzienia, a Przemyślem, gdzie mieszkał jego wuj, znany fryzjer Olgierd Lang, który to miał odebrać naszego bohatera z więzienia, gdzie siedział niesłusznie skazany, ale niestety w tym samym dniu postanowił popełnić samobójstwo. Wujek to nie tylko znany fryzjer, ale i miłośnik bizantyjskiej gemmy. Czy popełnił faktycznie samobójstwo czy ktoś pomógł mu zejść z tego świata tego nie wiemy. Policja twierdzi, że dokonał tego osobiści, a Kuba niekoniecznie w to wierzy i próbuje wyjaśnić przyczyny zgonu wuja. Wypytuje znajomych, w tym Pana Ludwika, który oprócz tego, że pracował z wujem w jednym zakładzie to jeszcze przez pół książki mówi gwarą, że trzeba się domyślać o co mu chodziło. Czemu ten zabieg miał służyć? Ja nie mam bladego pojęcia, ale autor coś z pewnością miał na myśli.
Nie znalazłam tu ani krzty horroru, że o kryminale nie wspomnę. Nie przemówiła do mnie ta książka i kropka.
A jeszcze ten główny bohater. Niby zwyczajny facet, ale miałam wrażenie, że spadły na niego wszystkie plagi egipskie. Najpierw niesłusznie podejrzewany o pedofilię ( ostatnio bardzo na czasie i modne), potem niesłusznie odsiadujący wyrok, pomagający koleżance z liceum, której mąż go nienawidzi.
No nie wiem, nie rozumiem, nie znam się. Dla mnie z tej książki wieje na kilometr nudą i pewnie spotkam się z powszechnym oburzeniem, ale trudno biorę to na klatę i jakoś przeżyję.
Jedyny plus to to, że wiele dowiedziałam się o Przemyślu i nawet rzuciłam mężowi hasło, że może się tam wybierzemy.

Moja ocena 2/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Akurat

niedziela, 19 maja 2019

Cathy Cassidy Wiśniowe serce


Data wydania: 24-04-2019
Wydawnictwo: IUVI
Tłumaczenie: Anna Bereta-Jankowska
Ilość stron: 278
ISBN: 9788379660483


66/2019

" Życie jest takie jak kwiat wiśni - piękne, lecz kruche - i cała sztuka w tym, by cieszyć się jego pięknem, póki trwa, i korzystać z każdej danej nam sekundy"

Jak tylko zobaczyłam okładkę Wiśniowego serca to wiedziałam, że prędzej czy później wpadnie w moje ręce. Okładka jest wręcz przesłodka taka, którą ma się ochotę schrupać zaraz po przebudzeniu.
Wiecie doskonale, że zdecydowanie za rzadko sięga po książki autorów innych niż polscy. I muszę przyznać, że to błąd, który postaram się w tym roku nadrobić.
Wiśniowe serce to pierwsza z pięciu części cyklu Bombonierki. Książka przeznaczona jest dla młodych ludzi, ale ja jako,że okres nastoletni dawno mam za sobą też przeczytałam ją z niekłamanym zainteresowaniem.
Cherry to trzynastolatka wchodząca w nastoletnie życie, dziewczyna wychowywana jest tylko przez ojca. Mieszkają w Szkocji. Nasza bohaterka nie cieszy się w szkole popularnością i żeby zyskać akceptację i zrozumienie wśród rówieśników często mija się z prawdą,a wydarzenie przedstawiane przez nią maja się nijak do rzeczywistości. Marzy o rodzinie takiej z prawdziwego zdarzenia, gdzie jest mama i tato, znajdzie się też miejsce dla przyszywanego rodzeństwa.
Ojciec Cherry, Paddy pewnego dnia odnowił znajomość z dawno niewidzianą przyjaciółką, odnowił i przepadł, zakochał się i Cherry oprócz wymarzonej mamy dostała w pakiecie cztery siostry.  Coco. Skye, Summer i Honey to cztery zwariowane siostry Tanberry. Każda inna, każda ma inny charakter, ale co najważniejsze dla naszej bohaterki 3/4 ją akceptuje. Racja zostaje jeszcze jedna i to z nią Cherry będzie miała pod górkę. Jesteście ciekawi dlaczego? Sięgnijcie po Wiśniowe serce, a przekonacie się sami.
To lekko i przyjemnie napisana książka, która wchłania od pierwszej strony. Pachnie czekoladą i beztroskimi latami młodości. Chociaż dla trzynastolatek ich problemy są najważniejsze na świecie to patrzą z perspektywy czasu go błahostki. To książka o potrzebie akceptacji w grupie rówieśniczej, o pierwszej miłości i rodzinie, która jest najważniejsza .

" Czasami ludzie popełniają błędy. Tak mocno marzą, że w końcu mieszają marzenia z rzeczywistością."

Moja ocena 7/10


Za możliwość przeczytania książko dziękuję serdecznie Wydawnictwu IUVI

piątek, 17 maja 2019

Agnieszka Niezgoda Niespodzianka


Data wydania: 25-05-2019
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Białe Pióro
Ilość stron: 326
ISBN: 9788366004443


65/2019

To już ostatnia książka, która będzie miała premierę na WTK pod moim patronatem i jednocześnie to moje pierwsze spotkanie z autorką, chociaż jak przeczytałam Niespodzianka nie jest debiutem Pani Agnieszki. Jakie było to spotkanie? Przekonajcie się sami.
Zuzę, główną bohaterkę poznajemy tuż przed osiągnięciem przez nią pełnoletności kiedy to dowiaduje się, że została adoptowana i że jest ciężarem dla adopcyjnych rodziców i najzwyczajniej na świecie jej nie chcą i żałują podjętej decyzji. Naszej bohaterce w jednej sekundzie cały świat wali się na głowę, bo nie dosyć, że okazuje się, że ludzie których kochała są dla niej zupełnie obcy to w jednej sekundzie została bez domu i dachu nad głową. Zrozpaczona pakuje swoje rzeczy i wyjeżdża do Warszawy, do swojego chłopaka Marcela. Ma nadzieję, że u boku ukochanego znajdzie spokój i bezpieczeństwo. Z walizką, głową pełną planów i bez możliwości kontaktu ze światem ląduje w stolicy. Ukochany chłopak jednak nie czaka na nią na stacji. Pojawia się łaskawie po kilku godzinach i zabiera ją do siebie. Zamiast upragnionego spokoju dziewczyna trafia w środek studenckiej imprezy, a wyśniony Marcel zdaje się być kimś zupełnie innym. Co takiego zrobił Marcel, że zrozpaczona Zuza wybiega z miejsca, w którym miała znaleźć stabilizację? Tego dowiecie się sięgając po Niespodziankę Agnieszki Niezgody.
Jest i Marek, którego nasza bohaterka poznała po ucieczce od ukochanego. Ten poznany przypadkiem mężczyzna zupełnie odmieni życie naszej bohaterki. Marek to dojrzały mężczyzna, który po rozwodzie rzucił się w wir pracy, ma ustabilizowane życie i zdawałoby się, że nic więcej do szczęścia mu nie potrzeba może oprócz drugiej osoby przy boku, z którą mógłby dzielić się sukcesami i porażkami, z którą mógłby żyć. Czy taką osobą stanie się dla Marka Zuza czy może była żona tak namiesza w życiu naszych bohaterów? Przekonajcie się.
Niespodzianka okazała się być dla mnie ogromną niespodzianką. Jakoś nie umiałam polubić się z główną bohaterką, denerwowało mnie jej rozchwianie emocjonalne i brak zdecydowania, raz chciała tak, by za chwile zmienić zdanie. Ale fakt, że nie polubiłyśmy się z Zuzą zupełnie nie wpłynął na odbiór książki, która jest prawdziwą niespodzianką dla czytelnika. Autorka co chwilę rzuca kłody pod nogi naszym bohaterom, ale i powoli prostuje ich ścieżki. To książka napisana przez życie, a sytuacje w niej opisane mogły mieć miejsce w życiu każdego z nas. To dobra książka obyczajowa z mnóstwem zagadek w tle i sytuacjami, które zaskakują. Napisana prostym i łatwym w odbiorze językiem sprawia, że czyta się ją niezwykle przyjemnie.
Jeśli lubicie Niespodzianki to sięgnijcie koniecznie po najnowszą książkę Agnieszki Niezgody.


Moja ocena 7/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie Wydawnictwu Literackiemu Białe Pióro.



poniedziałek, 13 maja 2019

Maciej Lewandowski Cienie Nowego Orleanu


Data wydania: 27-02-2019
Wydawnictwo: Urobors
Ilość stron: 360
ISBN: 9788328057098

64/2019

" Człowiek, istota ludzka, jest największym demonem. Od niego, nie od nadprzyrodzonego, pochodzi zło. Bestialstwo czynimy dla ułudy zbawienia."

Pora nadrobić zaległe recenzje, bo czyta się książki rewelacyjnie, ale jak zdecydowałam się na prowadzenie bloga to i wypadałoby napisać parę zdań o przeczytanej książce chociażby po to, aby Was zachęcić do sięgnięcia po lekturę albo wręcz odwrotnie. Jak jest w przypadku Cieni Nowego Orleanu?
John Raymond Lagrasse jest policjantem, który zdawałoby się widział  już wszystko. Tak mu się jednak tylko wydaje. W trakcie policyjnej obławy jego ludzie znajdują potwornie okaleczone kobiece zwłoki . Sprawa zdaje się mieć związek z akcją policyjna sprzed lat, gdy na bagnach Luizjany wyłapano członków morderczej sekty wraz z ich przywódcą. Wszytko wskazuje na to, że sekta powróciła.... tajemnicza, krwawa i łaknąca zemsty. Ulice Nowego Orleanu znów spłyną krwią, a sojuszników ubywa...
Legrasse jako weteran wojenny i doświadczony policjant próbuje poradzić sobie z narastającym zagrożeniem nie wierząc w czarną magię czy okultyzm. Szybko jednak przyjdzie zweryfikować mu swój światopogląd.
Cienie Nowego Orleanu to niezwykle ciekawa mieszanka kryminału i horroru. W tle Nowy Orlen tętni muzyka jazzową i spływa nielegalnym alkoholem, na pierwszy plan wysuwają się brutalne morderstwa, bieda i pozorne bogactwo.
Akcja niesamowicie wciąga, ale jest jedna rzecz, która potrafi zniechęcić czytającego. Są to czasem zupełnie bezsensowne dialogi, które nie wnoszą moim skromnym zdaniem zbyt wiele do akcji. Na szczęście zdarzają się one niezbyt często. A może przeszkadzają tylko mi i czepiam się bezpodstawnie? Nie polubiłam się też z głównym bohaterem, zdaje się być mocno przejaskrawiony . Jest wybuchowy, szorstki i strasznie wulgarny, a jego zuchwałość jest niesamowicie irytująca.
Jeśli lubicie książki Lovecrafta i Browna, takie napisane iście po męsku to Cienie Nowego Orleanu z pewnością przypadną Wam do gustu.

Moja ocena 6/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal

Joanna Jax Druga strona nocy


Data wydania: 15-05-2019
Wydawnictwo: Videograf
Ilość stron: 430
ISBN: 9788378367001

63/2019

"Miejsce, gdzie nie ma naszych bliskich, gdzie musimy żyć z dala od tych, których kochamy, zawsze będzie ponure i smutne. Nawet jeśli jest tak piękne, jak to. Bez nich staje się jedynie obrazkiem na ścianie. Przez chwilę można popatrzeć, ale nie sposób spędzić życia, jedynie mu się przyglądając."

Życie takie już jest, że coś co ma swój początek musi mieć i swój koniec. Niestety z żalem i smutkiem muszę pożegnać bohaterów Zanim nadejdzie jutro...Kuba, Paweł, Gabriela, Błażej, Nina, Nela,a nawet wredna Apolonia ...
Fenomen książek Pani Joanny polega chyba na tym, że sięgając po jej kolejne książki wiemy, że to będzie prawdziwa uczta, bo chyba nikt jak ona nie potrafi wpleść historii w fikcję literacką, Każda powieść to w zasadzie gotowy scenariusz na film i co jeszcze mnie zadziwia to fakt, że sięgając po kolejne części pamięta się co było w poprzednich. To znak, że wpisują się na trwałe w pamięć i długo nie dają o sobie zapomnieć;
Akcja Drugiej strony nocy toczy się w latach 1942 - 1946. Nasi bohaterowi wędrują nie tylko po Europie, ale i po Czarnym Lądzie. Długa, kręta i wyboista jej ich droga do domu. Każdy z nich musi znaleźć nowe miejsce na ziemi, bo dom w którym mieszkali nie istnieje albo znajduje się poza granicami Polski. Każdy z nich przeszedł piekło na ziemi, obdarty z ludzkiej godności, opłakujący bliski, ale każdy z nich pragnął wyrwać się z łap wrogo i przede wszystkim każdy chciał żyć.
Nina Korcz, która opłakała i pochowała swoje dziecko i "pochowała" męża znalazła szczęście u boku przystojnego żołnierza spotkanego przypadkiem nad brzegiem morza. To właśnie dzięki Grzegorzowi podniosła się i z nadzieją spoglądała w nadchodzący dzień. Błażej po wielu perypetiach w końcu znalazł swoje miejsce nie tylko jako żołnierz, ale i u boku ukochanej kobiety. Apolonia, która grała mi na nerwach od pierwszej strony też poukładała sobie życie. Autorka chyba za jej paskudny charakter obdarzyła ją jakże cudnym nazwiskiem Fujarko. Moja ulubiona Nelka, dziecko działające na zasadzie, gdzie jej nie posiali tam jest też znalazła zastępczą mamę, która pokochała całym sercem. A co z Jakubem i Pawłem? Tego dowiecie się sięgając po Drugą stronę noce, ale zdradzę Wam, że Jakubowi ukochana Laura wbiła nóż w samo serce, a Paweł będzie się miotał między tym co  zrobił, a tym co powinien.
Joanna Jax stworzyła kolejną powieść rzekę . Pokazała wędrówkę naszych bohaterów w poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi. To przepięknie napisana powieść o miłości, która pozwala przetrwać najtrudniejsze momenty i która pozwala zmierzyć się codziennie z jutrem, bo dla miłości po prostu warto żyć i nie ważne gdzie rzuci nas los, ważne że u boku drugiej osoby, dla której chce rano się podnieść z łóżka.
Książkę czyta się z niekłamanym zainteresowaniem. Autorka rewelacyjnie oddała obraz życia zesłańców i ich niebywale trudna walkę o każdy dzień, bo zanim nadejdzie jutro może się wiele wydarzyć. Pięknie wplotła losy naszych bohaterów w trudną historię. Joanna Jax pisze fenomenalnie, a na jej książki czeka się z niecierpliwością.
Polecam trylogię nie tylko miłośnikom powieści obyczajowych, ale i historycznych, To książka, która nie pozwoli długo o sobie zapomnieć i na długo zapadnie w pamięci. I pamiętajcie nie jest ważne gdzie żyjemy, a z kim żyjemy co na kartach swojej powieści w cudowny sposób pokazuje autorka.


Moja ocena 10/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Videograf



czwartek, 9 maja 2019

Katarzyna Borowska, Anna Matusiak - Rześniowiecka Skazane. Historie prawdziwe


Data wydania: 13-03-2019
Wydawnictwo: Wielka Litera
Ilość stron: 352
ISBN: 9788380323285

62/2019

" Najlepiej nie mieć koleżanek i ze wszystkimi żyć dobrze, w zgodzie. Nie  mieć wrogów i nie mieć przyjaciół."

Z niekłamana przyjemnością sięgnęłam po Skazane. Historie prawdziwe, bo czasami lubię sięgnąć po historie, które pisze za nas życie. Możemy sobie planować, marzyć, a wystarczy chwila i wszystko obraca się w pył.
Autorki Skazanych zabierają nas do warszawskiego więzienia na Grochowie, gdzie dwanaście kobiet otworzyło się przed autorkami i opowiedziało co doprowadziło ich do tego miejsca. Opowiadają o swoim życiu tam za kratami, o życiu przed  i po, i przede wszystkim o wielkiej tęsknocie za domem, dziećmi, za normalnością.
Dwanaście kobiet, dwanaście różnych charakterów i dwanaście różnych wyroków, chociaż niektóre zostały skazane za to samo. Dzielą się z czytelnikiem swoim bagażem doświadczeń i ostrzegają przed miejscem, w którym nigdy nie chcielibyśmy się znaleźć. Bo nie oszukujmy się chyba nikt z własnej i nieprzymuszonej woli nie dałby się zamknąć za kratami bez możliwości wyjścia na spacer, bez przyjaciół, rodziny, domu i z możliwością kontaktu z najbliższymi raz w miesiącu. Brrr na samą myśl mam ciarki.
Przyznam szczerze, że jakoś najbardziej mną wstrząsnęła historia Wandy matki ośmiorga dzieci, która odbywa karę za zabójstwo jednego  nich. Syna, którego ciała nigdy nie odnaleziono. Kobieta twierdzi, że nie zabiła swojego dziecka, a chłopiec żyje i został oddany do nielegalnej adopcji. Być może i coś w tym jest, bo mały nie miał nawet nadanego numeru PESEL, a ośrodek, w którym maluch przebywał jakoś umywa łapki. Ostatnio głośno jest w telewizji o ludziach, którzy latami siedzieli niewinnie, więc może i tak jest w przypadku Wandy. Może ktoś powinien się tym zająć i wyjaśnić sprawę raz na zawsze?
Jeden wniosek nasunął mi się po przeczytaniu tej książki. Wpływ na to kim jesteśmy ma w dużej mierze środowisko, z którego się wywodzimy, a splot niefortunnych zdarzeń może nas doprowadzić do takiego miejsca, gdzie przebywają bohaterki książki. Wiele ze skazanych miało do czynienia z narkotykami i często przestępstwa, których się dopuszczały to właśnie pod ich wpływem. To jakaś plaga dzisiejszych czasów, niestety.
Książkę przeczytałam z dużym zainteresowaniem,ale dawkowałam ją sobie, bo nie byłam w stanie przeczytać jej za jednym posiedzeniem. Za dużo bólu i cierpienia jak dla mnie. I chociaż większość siedzi jak twierdzi za niewinność to historie skazanych mną wstrząsnęły. Nie wiem ile jest szczerości w opowiadaniach skazanych kobiet, ale wiem na pewno: nigdy nie chciałabym się znaleźć w takim miejscu.


Moja ocena 7/10