środa, 13 maja 2026

Jakub Bączykowski To nie jest rozmowa na telefon


 Data wydania: 22-04-2026
Ilość stron: 288
Wydawnictwo: W.A.B.

21/2026

" Życie nie daje gwarancji, że jutro będzie takie samo jak dziś."

Pod jakim kamieniem ja się uchowałam, że nie trafiłam jeszcze na żadną książkę Pana Jakuba? To nie jest rozmowa na telefon to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora. Spotkanie to chyba za mało powiedziane, bo to była niezapomniana podróż przez meandry życia. Uważna, wrażliwa, spokojna i przede wszystkim  uwrażliwiająca na drugiego człowieka. Ta powieść to cudo dla czytelników od lat 10 do lat sto. Gdy jesteśmy młodzi to nasi rodzice wydają nam się po prostu starzy, ale czas niestety nieubłagalnie biegnie i następuje zmiana pokolenia, i to my jesteśmy na miejscu naszych rodziców, często jesteśmy dziadkiem czy babcią i na życie zaczynamy patrzeć z trochę innej perspektywy. Czas nie jest naszym sprzymierzeńcem i każde Boże Narodzenie wydaje nam się coraz szybciej. Sama łapię się na tym, że dopiero był styczeń, a już mamy mój ukochany maj, który za chwilę się skończy, potem tylko wakacje, sezon grzewczy i konieczność zakupu opału i znowu święta. Sama jestem babcią i kocham to moje maleństwo najbardziej na świecie. Gdy mały wpada do nas to mój mąż zawsze podsumowuje jego pobyt jednym zdanie: popatrz sobie na porządek, ba za chwilę go nie będzie :) Czy mi to przeszkadza? Absolutnie nie i mało tego to sama wymyślam mu zajęcia, a to upieczemy ciasteczka, a to ulepimy pierogi, a to malujemy farbkami i to nic, że potem pół dnia trzeba sprzątać. Babcia to instytucja, gdzie dziecko ma się czuć swobodnie i dobrze, ale to wcale nie oznacza, że może wejść na głowę. Trzeba umieć wyznaczać granice i to też w swojej powieści pokazuje Jakub Bączykowski.
W to nie jest rozmowa na telefon poznajemy małżeństwo emerytów: Krysię i Edwarda. Ona dopiero co pozanje smak emeryckiego życia, a on już zdążył się z tym tematem oswoić z racji tego, że jest starszy od naszej bohaterki. Krysia to emerytowana bibliotekarka, dla której książki są całym życiem i aby być w stałym kontakcie z literaturą założyła Klub Książkowych Dusz, gdzie w gronie kilku koleżanek spotykaja się od czasu do czasu, aby omówić wybraną lekturę, ale i żeby podzielić się tym co u której się wydarzyło. Krysia kocha Włochy i to co z nimi związane: słucha włoskiej muzyki, zaczytuje się w powieściach, ale przede wszystkim próbuje swoich sił we wszelkiego rodzaju pastach, pizzach i innych przysmakach z tego regionu. To miłość czysto platoniczna, bo nasza bohaterka nigdy nie odwiedziła tego kraju i chociaż marzy o podróży to zawsze na przeszkodzie stają finanse i potrzeby innych. Mąż Krystyny, Edward to zapalony działkowicz, miłośnik biografii i reportaży. Małżeństwo ma dwoje dorosłych dzieci, jedno na emigracji , a drugie ma swoją rodzinę i bardzo chętnie korzystają z pomocy dziadków przy opiece nad własnym potomstwem. Życie....Dorosłym dzieciom wydaje się, że rodzice tylko czekają na skinienie palcem i biegną z pomocą. A to wcale nieprawda, bo każdy ma swoje plany, przyzwyczajenia i potrzebuje czasu tylko dla siebie niezależnie od tego czy ma lat 20 czy też 60.
Czytałam tę książkę nie tylko z ogromnym zainteresowaniem, ale i zachłannie jakby od tego zależało jutro. Autor pokazuje jak ważne są relacje z bliskim, jak ważna jest rozmowa i umiejętność stawiania granic. Jestem zakochana w tej książce i przeogromnie wdzięczna Wydawnictwu WAB za możliwość jej przeczytania. Do autora mam jednak jedno, ale.... moja lista książek do przeczytania znowu się wydłuży, bo muszę koniecznie poznać poprzednie powieści, które wyszły spod jego pióra.

Moja ocena 10/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu W.A.B



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz