poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Karolina Tomaszewska Nieszczęścia chodzą parami


 Data wydania: 12-08-2026

Wydawnictwo: Dobre Strony

Ilość stron: 336

Cykl: Amor fati


34/2029

Czekałam z niecierpliwością na najnowszą książkę Karoliny Tomaszewskiej Nieszczęścia chodzą parami, która jest trzecią częścią cyklu Amor fati. Czekałam, czekałam i się doczekałam, i co?? Ano to, że musze znowu czekać na kolejną część. Już się zastanawiałam czy nie napisać petycji do rządu, żeby uchwalił jakąś ustawę, która zabraniałaby pozostawiania czytelników w niepewności i nakazywałaby drukowanie całości cyklów. Może to i nie jest głupi pomysł, bo tak ostatnio uświadomiłam sobie, że moje życie to ciągłe czekanie na kolejną część jakiejś książki. Ja wiem, że plan wydawniczy, że promocja, że siamto i owamto, ale czytelnicy mają wiecznie pod górkę> Myślicie, że taki projekt ustawy znalazłby swoich zwolenników?

Karolina Tomaszewska to wschodząca gwiazda literatury obyczajowej, ale ja osobiście wróżę autorce świetlaną przyszłość w blasku reflektorów i z plakatami zapowiadającymi kolejne filmy powstające po podstawie jej książek. Ludzie kochani jak ta kobieta pisze: jest wzruszająco, jest śmiesznie, są dialogi, które sprawiają, że krztuszę się herbatą i są bohaterowie, których chciałoby się mieć obok siebie. Tym razem autorka skupia się na Zuzannie i Wojtku dwójce przyjaciół, których drogi dziwnym trafem często się krzyżują. Wojtek to samotny ojciec, który kocha Franka nad życie i musi nieustannie mierzyć się z przeciwnościami, które los stawia na jego drodze, a w zasadzie przeciwności w postaci matki Franka, która po latach dojrzała do macierzyństwa. A miejscu autorki  w kolejnym tomie wysłałabym Blankę i tego jej fagasa w kosmos, a może jakiś wypadek?? Nie żebym miała instynkt mordercy, ale nikt w tej książce nie irytuje mnie tak jak ona. Przypomniała sobie po siedmiu latach, że ma syna i bardzo chce się z nim spotykać. Przecież dla takiego młodego człowieka jak Franek to szok, ale młody na szczęście na rozsądnego ojca, który wie jak zająć się sprawą. Lubię tego Wojtka za jego dojrzałość, odpowiedzialność i rozsądek. To kawał porządnego faceta. A Franka można jeść łyżkami i nigdy się nie znudzi.

Mamy i Zuzkę, która jest pogubiona w życiu, ale przed przyjaciółmi gra twardzielkę. Żyje w ciągłym poczuciu winy za błędy, których konsekwencje ponosi do dziś.  Ta młoda dziewczyna jest niezwykle empatyczna, pomocna i ma pecha, którym mogłaby obdarzyć kolejne dziesięć osób. Marzy o własnej restauracji i mam nadzieję, że w kolejnym tomie będę na uroczystym otwarciu. Fajna ta Zuzka i kibicuje jej w całego serca.

Zbieg okoliczności sprawia, że drogi Wojtka  i Zuzki krzyżują się coraz częściej i wspólnie stawiają czoła przeciwnością losu. Czy zdecydują się na wspólną drogę? Cóż tego Wam niestety nie powiem, bo autorka skończyła Nieszczęścia chodzą parami w takim miejscu, że w głowie zrodziło mi się milion pytań. Na szczęście jestem cierpliwa (do czasu) i będę wyglądała zapowiedzi wydawniczych.

Amor fati to taki cykl, który jak dla mnie mógłby się nigdy nie  skończyć. To cykl, który działa jak plaster na ranę, rozgrzewa jak ulubiona herbatka i sprawia, że kończąc jeden tom chce się natychmiast sięgnąć po kolejny. Karolina Tomaszewska to czarodziejka słowa, która sprawia, że chce się czytać więcej i więcej. jeśli nie znacie jeszcze cyklu Amor fati to sięgnijcie po niego koniecznie i chociaż autorka Nobla za ten cykl nie dostanie to jestem przekonana, że kiedyś zobaczę na ekranach kin paczke przyjaciół, z którą zżyłam się od pierwszego tomu.

Droga Autorko, pisz proszę szybciej, Szanowne Wydawnictwo, niecierpliwi czytelnicy czekają na kolejne części.


Moja ocena 10/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz