Strony

niedziela, 30 kwietnia 2023

Daria Kaszubowska Serce na Kaszubach


 Data wydania: 13-03-2023
Wydawnictwo: eSPe
Ilość stron: 310
ISBN: 9788482011975


21/2023

Kaszuby to moje miejsce na ziemi i chociaż mieszkamy na Dolnym Śląsku to jeszcze do niedawna każdy urlop spędzaliśmy właśnie w tym zakątku Polski. Cisza, spokój, lasy i jeziora to nas właśnie urzekło w Kaszubach, i jeszcze życzliwość rdzennych mieszkańców. Mamy swoje ulubione gospodarstwo agroturystyczne, do którego wracamy jak tylko możemy. Mamy kontakt z naszymi gospodarzami cały rok, a już nie ma świąt żebyśmy do siebie nie zadzwonili. Mieliśmy z mężem nawet plan, żeby właśnie na Kaszubach postawić nasz wymarzony dom. Może jeszcze kiedyś się uda.
W sentymentalną podróż na Kaszuby zabrała mnie Daria Kaszubowska w swojej najnowszej książce Serce na Kaszubach. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i przyznaję, że ta książka mnie dosłownie przeczołgała, a już końcówka zmiażdżyła mnie emocjonalnie i przeczołgała w każdą stronę. Dawno nie spłakałam się przy książce.  Okazuje się, że można napisać książkę pełną wartości, o których często w pędzie  życia zapominamy, pełną Boga, z którym często nam nie po drodze, pełną wiary i tego jak nam pomaga w życiu i można to zrobić w sposób subtelny i mądry. Książka wzrusza i udowadnia jak wiara pomaga w codziennym życiu. Autorka porusza wiele tematów, które wzbudzają wiele emocji mówi o aborcji, antykoncepcji i o klauzuli sumienia. Pewnie wielu nie sięgnie po książkę wydaną pod skrzydłami wydawnictwa katolickiego, a szkoda, bo seria opowieści z wiary jest po prostu boska.
Porwała mnie ta historia i wciągnęła, towarzyszyłam bohaterom w ich pierwszych spacerach po Gdańsku i razem z nimi zamieszkałam w starym domu na Kaszubach. Historia Kamili i Bruna to historia, która może przydarzyć się każdemu, to historia, którą napisało samo życie. Pełna wzlotów i upadków, trudnych decyzji i wyborów. Piękna rozwijającej się relacji i życia z dala od ludzi. 
Autorka to Kaszubka z krwi i kości. Widać to po gwarze, którą umiejętnie wplotła w swoją powieść. Dziękuję autorce za sentymentalną podróż na Kaszuby.
Jeśli macie ochotę na książkę pełną wartości, mądrą i napisaną lekkim piórem to sięgnijcie koniecznie po Serce na Kaszubach Darii Kaszubowskiej, a z pewnością nie będziecie żałować.

Moja ocena 8/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwo eSPe



środa, 26 kwietnia 2023

Agnieszka Zakrzewska Deficyt niebieskich migdałów


 Data wydania: 22-02-2023
Wydawnictwo: Flow
Ilość stron: 402
ISBN: 9788367402287

20/2023


Kolejna książka Pani Agnieszki Zakrzewskiej, która mnie zachwyciła i którą delektowałam się jak kubkiem najlepszej herbaty. Odbyłam wraz z postaciami poznanymi na lekcjach polskiego niezapomnianą podróż do czasów pełnych przepięknych kreacji, skandali, poezji i jazzu. To była podróż pełna sentymentów, nieśpieszna i o czasach, o których tak w zasadzie niewiele wiem. Dwudziestolecie międzywojenne to okres kiedy artyści urządzali wieczorki literackie, a sztuka wyszła na ulice. To też czas rewolucji i postępu wielkich odkryć naukowych, ale przede wszystkim to czas rodziny Kossaków. Kto z nas nie widział obrazów namalowanych przez mistrzów pędzla i jego słynnych koni.
To właśnie do Kossakówki zabrała nas Pani Agnieszka w swojej książce Deficyt niebieskich migdałów Pokazała man dorastanie i dorosłość Marii zwanej Lilką i młodszej Madzi. Maria Pawlikowska - Jasnorzewska i Magdalena Samozwaniec, bo o nich mowa to latorośle słynnego Wojciecha Kossakach, człowieka o niesamowitym talencie malarskim. Dorastając w domu pełnym artystów, tętniącego życiem i pachnącego werniksem nie mogło być inaczej niż fakt, że młode dziewczyny wyrosły na artystki. Jedna tworzyła poezję, a druga utwory satyryczne. Obydwie już chyba trochę zapomniane, a szkoda. Pani Agnieszka pokazała nam codzienne życie w Kossakówce, dorastanie, pierwsze porywy serca, sukcesu i porażki. 
To hołd złożony przez autorkę Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej, która jak twierdzi autorka jest jej bliźniaczą gwiazdą. Lekko i z wyczuciem wprowadziła nas do świata Marii, dopracowała każdy szczegół i detal abyśmy mogli przenieść się do tamtych czasów. Dałam się porwać w wir wydarzeń i dowiedziałam się rzeczy, o których nie miałam bladego pojęcia. Bo co tak naprawdę wiemy o Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej chyba tyle, ze pisze piękne wiersze o miłości. Nie umiała zaparzyć herbaty, ale wyprzedzała swoje czasy, próby gotowania kończyły się katastrofą, ale akurat w tym czasie dopadła ją wena to kto by się tam martwił kłębami dymu wydobywającymi się z kuchni. To z książki Pani Agnieszki dowiedziałam się, że była trzykrotnie mężatką, a raz nawet uzyskała rozwód kościelny. A że kosztowało to niewyobrażalne pieniądze? Nie szkodzi, słynny Tatko uruchomił manufakturę obrazów  i pieniądze nie były przeszkodą.
Tatko, Mamidło, Maria i Magdalena to do ich świata zaprosiła mnie pani Agnieszka . Przez książkę się płynie jak po morzu pełnym emocji. Zakochałam się w tej książce i chcę takich więcej. Chcę więcej książek, które, uczą, przypominają i pokazują świat osób nietuzinkowych. Ja kocham jak książka mnie czegoś uczy, a w Deficycie niebieskich migdałów znalazłam morze informacji, o których nie miałam pojęcia. 
Wielkie brawa dla autorki i czapki z głów. Jestem niezmiernie wdzięczna, że książka wpadła w moje ręce. Już się nie mogę doczekać premiery Błękitnego kolibra, bo czytałam opis i już on mnie zachwycił.

Moja ocena 9/10

poniedziałek, 24 kwietnia 2023

Magdalena Witkiewicz Perfumeria na rozstaju dróg


 Data wydania: 22-03-2023
Wydawnictwo: Flow
Ilość stron: 344
ISBN:9788367402088

19/2023


Magdaleny Witkiewicz nie trzeba nikomu przedstawiać, a jej książki za każdym razem tak samo łamią mi serce i wywołują morze łez. Perfumerię na rozstaju dróg wzięłam ze sobą w sobotę jak jechaliśmy z mężem na wycieczkę. Pomyślałam sobie, że zostało mi kilkadziesiąt stron to skończę. Wiadomo, że nie skończyłam, bo co stronę musiałam odkładać czytnik i podziwiać krajobraz za szybą samochodu, a łezki sobie leciały i leciały. Ja wzruszam się przy książkach, filmach, a czasami nawet przy muzyce jak ta trafi w jakąś czułą stronę.
Perfumeria na rozstaju dróg to kolejna książka wydana pod skrzydłami młodego, ale prężnie działającego Wydawnictwa Flow. Przyznaję, że śledzę zapowiedzi tego wydawnictwa i każdą nowość ściągam na Legimi. Czasami z zazdrością patrzę jak blogerzy na Instagramie pokazują jak cudnie wydane są książki z Flow. Wiem, że zazdrość to brzydka cecha, ale może kiedyś i  moje ręce trafi paczucha z Flow. Nadzieja zawsze umiera ostatnia.
Z Perfumerią na rozstaju dróg miałam tak, że codziennie czytałam rozdział i to nie z braku czasu, ale po to, aby móc delektować się książką, aby wystarczyła na dłużej. Ta książka otuliła mnie swoim pięknem i feerią zapachów. Tutaj każda strona pachniała inaczej. Każdy z nas ma ulubiony zapach, zapach, który kojarzy się z bezpieczeństwem, chwilami szczęścia czy z kimś bliskim naszemu sercu. Ja też mam taki zapach, który kojarzy mi się z moim Tatą, który nie żyje od ponad dwudziestu lat. Dawno temu była woda kolońska, opleciona wiklinowym koszykiem, a nazywała się Prastara. U Mamy stoi jeszcze pusta butelka, ale jak jest mi źle i do kitu to lubię sobie ją otworzyć i wwąchać resztki zapachu. I to działa, bo robi się może nie super, ale z pewnością ciut lepiej.
Główną bohaterką książki Magdaleny Witkiewicz jest Laura, która nie mając już nic to stracenia postawiła wszystko na jedną kartę i wyjechała do Paryża. Chciała tworzyć zapachy, które będą dawały ludziom moc, zmienią ich życie i dadzą ukojenie.
Po latach Laura wraz z córeczką Gabrysią przeprowadza się do  Małej Przytulnej, małego miasteczka pośród wzgórz. Takiego, gdzie każdy każdego zna, a jak na jednym końcu kichną to na drugim mówią mu na zdrowie. To Przytulna ma stać się domem dla naszych bohaterek i tutaj mają spełnić swoje marzenia. Czy dziewczyny znajdą swoje miejsce na ziemi? Czy przeszłość zapuka do ich drzwi? Sięgnijcie po Perfumerię na rozstaju dróg Magdaleny Witkiewicz i dajcie się zaprosić do świata pełnego magii i zapachów, do świata, który przyjmie Was z otwartymi ramionami i otuli dobrem, ciepłem i pozytywną energią.
Jak zwykle Pani Magda stworzyła książkę, od której nie sposób się oderwać i która trafia w najczulsze struny. Świetnie wykreowani bohaterowie z " moją" ukochaną Gabrysią sprawiły, że książkę się połyka. Czytając tak sobie pomyślałam, że chciałabym aby mój wnuk, którego powitamy we wrześniu był tak mądry i rezolutny jak Gabrysia. I z pewnością tak będzie, już ja o to zadbam:)
Perfumeria to książka, która pokazuje, że warto podążać za swoimi marzeniami. To książka, która daje nadzieję na lepsze jutro i pokazuje, że nawet po największej burzy wyjdzie słońce. Kiedy? A to już zależy od nas, ale nie bójmy się marzyc, a przede wszystkim róbmy to co podpowiada nam serce.
Czekam z niecierpliwością na kontynuację Perfumerii na rozstaju dróg, bo pokochałam tę książkę i wiem, że jak będzie mi kiepsko i życie da w kość to z pewnością sięgnę po nią kolejny raz.
Polecam!!!!

Moja ocena 10/10

niedziela, 23 kwietnia 2023

Anna Sakowicz Nić przeznaczenia. Muślinowa saga 1939-1950

 

Data wydania: 26-04-2023
Wydawnictwo: Luna
Ilość stron: 496
ISBN: 9788367674362

18/2023

Jak ja czekałam na drugą część Muślinowej Sagi. Pierwszą część za drugim podejściem skończyłam pod koniec kwietnia, a pisałam o niej tutaj. Pani Ania znowu stworzyła porywającą sagę i po raz kolejny udowodniła, że umie w te literki. Nić przeznaczenia była doskonała pod każdym względem, dopracowana, dopieszczona i z dbałością o każdy detal. Pani Ania opowiedziała o losach zwykłych ludzi w sposób niezwykły.
Tym razem autorka umieściła akcję swojej powieści w latach 1939 - 1950, a więc w latach, w których najpierw Polkę okupowali Niemcy, a potem wyzwoliciele ze wschodu. Rodziny Wilmowskich wojna nie oszczędziła. Rozdzieliła ich i rozsiała w różnych miejscach, ale to w Lidzbarku był, jest i będzie, którego Rozalia broniła jak lwica po to, aby w lepszych czasach rodzina znowu mogła być razem. Czy wszyscy szczęśliwie wrócą do domu? Sprawdźcie sami, bo Nić przeznaczenia jest warta każdej sekundy, którą z nią spędziłam. Pani Ania w cudowny sposób złożyła hołd swoim bliskim uzupełniając część niedopowiedzianej historii swojej babci. Każda rodzina ma w swoich dziejach historię, która nie do końca jest wyjaśniona i to w naszym obowiązku jest dociec prawdy. W mojej rodzinie jest brat mojej Babci, Lolek jak mówiła moja Babcia, który jak wspominała zginął w Dachau. Dzisiaj w dobie internetu mój syn dotarł do dokumentów potwierdzających jego śmierć, nawet dostaliśmy dokumenty. w którym napisane było, że zmarł na zapalenie płuc. Babci już z nami nie ma, Lolek został zamordowany tylko dlatego, że był przedwojennym nauczycielem, ale zostaliśmy my, potomni i to naszym obowiązkiem jest pamiętać. I taka właśnie jest Nić przeznaczenia Anny Sakowicz, książka ku pamięci, przestrodze i po to abyśmy pamiętali o naszych korzeniach, i o tym skąd pochodzimy.
Nie opowiem Wam dziejów rodziny Wilmowskich, bo musicie sami je poznać. Autorka świetnie nakreśliła portrety psychologiczne swoich bohaterów. Polubiłam ich i zżyłam się z nimi. Pokochałam całym sercem Frankę i Kasię, ich historia wzrusza i zmusza do chwili zadumy, ale także pokazuje jak trauma z przeszłości ma wpływ na nasze życie. Franka to podrzutek, która żyła w cieniu biologicznej matki, a która w wirze historycznych wydarzeń zmarła na jej oczach. Jesteście w stanie sobie wyobrazić jak to jest żyć obok własnego dziecka, rozmawiać z nim i udawać, że nie łączą Was więzy krwi?? Czy prawda wyjdzie na jaw i ujrzy światło dzienne? Czy Franka dowie się kto jest jej matką? Czy matką jest ta, która urodziła czy ta, która nas wychowała?? Odpowiedź na te pytania znajdziecie w Nici przeznaczenia.
Dla miłośników Jaśminowej sagi w Nici przeznaczenia też czeka niespodzianka, a mianowicie przez karty powieści przewinie się Joseph Hirsch. Pamiętacie go z poprzedniej sagi autorki?
Muślinowa saga na długo zagości w moim sercu i pamięci. Mam nadzieję, że Pani Ania spełni prośbę nie tylko moją, ale i jak sądzę rzeszy czytelników i pokusi się o trzecią część, bo ciężko mi się rozstać z rodziną Wilmowskich. Wiele wątków tu zostało niedopowiedzianych, a ja jestem ciekawa jak potoczyły się losy tych, którzy wyemigrowali do Ameryki.
Sięgnijcie koniecznie po Muślinową sagę, bo to książka warta uwagi, a pióro autorki sprawia, że jesteśmy od samego początku wciągnięci w wir wydarzeń.
Polecam Wam z całego serca.

Moja ocena 9/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu LUNA



czwartek, 20 kwietnia 2023

Aneta Krasińska W objęciach nazisty


 Data wydania: 22-02-2023
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Ilość stron: 331
ISBN: 9788383290492


17/2023


Ja nie umiem przejść obojętnie obok książki, która ma w tytule słowo kojarzące się z II wojną światową. Uwielbiam, jakkolwiek to brzmi, książki o tej tematyce. Ponieważ poprzednie książki autorki czytałam i widziałam jakim piórem włada Pani Aneta to nie mogło zabraknąć najnowszej książki autorki W objęciach nazisty. Książkę czytałam dobry miesiąc temu, ale wystarczy, że zamknę oczy i cała treść na nowo pojawia się w mojej głowie, bo są książki, które przeczytamy i natychmiast o nich zapominamy, i są te, które na długo zapadają w naszej pamięci. Zdecydowanie do drugiej kategorii zalicza się najnowsza powieść Anety Krasińskiej W objęciach nazisty. To lektura, którą chłonie się całą sobą. To niezapomniana lekcja historii o czasach, w których człowiek jeśli nie był Niemcem nie znaczył nic. To książka pełna emocji i wzruszeń, złości i bólu, podłości i nienawiści do drugiego człowieka. Ale wiecie co jest najlepsze? W objęciach nazisty to pierwszy tom, a ja każdego dnia wypatruję w zapowiedziach wydawniczych kontynuacji. Jeszcze niestety nie znalazłam, ale są książki, na które warto czekać.
Autorka w swojej najnowszej książce zabiera nas do Wolnego Miasta Gdańska na kilka miesięcy przed wybuchem II wojny światowej. Propaganda nazistowska przybiera na sile i coraz częściej dochodzi do brutalnych ataków, pobić i prześladowań Polaków. Ta wzruszająca historia opowiedziana jest  perspektywy młodej Niemki, Neli Witt oraz Iwa - Polaka pracującego w Gdańsku. Losy naszych bohaterów  przypadkowo się przecinają i od tego czasu nic już nie będzie takie samo. Ale czy w tamtych czasach możliwa jest miłość młodych ludzi, którzy stoją po przeciwnych stronach barykady? Czy młoda Niemka, narzeczona obiecującego adwokata i córka człowieka, który całym sercem popiera nazizm będzie w stanie przeciwstawić się otoczeniu. Autorka w genialny sposób pokazuje przemianę Neli Witt, która zaczyna trzeźwo patrzeć na otaczającą rzeczywistość i pomagać tym, którzy tej pomocy potrzebują bez względu na narodowość. Ogromny wpływ na przemianę młodej Niemki miał oczywiście Iwo. A w jaki sposób tego dowiecie się sięgając po książkę Anety Krasińskiej W objęciach nazisty.
Gdańsk to moje ukochane miasto i każdego roku muszę w nim być choćby na parę dni, choćby na chwileczkę. Spacerując uliczkami Gdańska na się wrażenie, że każdy dom i każdy zaułek mówią do nas i opowiadają swoją historię, Bywa, że zamykam oczy i widzę ludzi spacerujących, powiewające flagi ze swastyką, atmosferę napięcia i oczekiwania. To wszystko znalazłam też w książce Anety Krasińskiej. Widać ogrom pracy włożonej przez autorkę w jej napisanie z dbałością o każdy detal i szczegół. Polubiłam Nelę i Iwa. Już nie mogę się doczekać kolejnego spotkania z nimi.
Jeśli jeszcze nie czytaliście W objęciach nazisty to nadróbcie to koniecznie. Polecam z całego serca i gwarantuję, że będzie to cudownie spędzony czas.

Moja ocena 9/10

wtorek, 18 kwietnia 2023

Melissa Darvood SurvivaLove starcia


 Data wydania: 13-04-2021
Wydawnictwo: Melissa Darwood
Ilość stron: 400
ISBN: 9788398887113


16/2023

Już miałam wychwalać pod niebiosa kwiecień za same rewelacyjne książki, a tu wpadła w moje ręce książka Melissy Darwood SurvivaLove starcia. W życiu nie miałam tak mieszanych odczuć po przeczytaniu książki, bo po kilku pierwszych stronach wpadłam w zachwyt i spazmy śmiechu, ale im dalej w las tym bardziej czułam się zażenowana. Ja wiem, że nic co ludzkie nie jest nam obce, ale opisy prób wypróżniania i lewatywy na bezludnej wyspie to nie jest to o czym czytelnik chce czytać w lekkiej, wakacyjnej książce. Wiem, że narażę się sporej grupie fanów Pani Melissy, ale trudno. Jestem zdecydowanie na nie i choćbym dziesięć razy jeszcze przeczytała SurvivaLove starcia to zdania nie zmienię i kropka. Spojrzałam na jeden z opiniotwórczych portali dla czytelników i stwierdziłam, że to ze mną jest chyba coś nie tak, bo książka Pani Melissy zbiera w większości pozytywne opinie. Cóż widocznie nie wszyscy mamy to samo poczucie humoru i na szczęście nie wszyscy lubimy ten sam rodzaj literatury, bo to byłoby nudne. Czytałam Niezdobytą autorki i byłam zachwycona. W przypadku SurvivaLovego starcia niestety w pewnym momencie przestało iskrzyć i doczytałam tylko dlatego, że nie lubię odkładać rozpoczętych książek.
Sam zamysł autorki na książkę był znakomity. Ona i ona lądują na bezludnej wyspie. Oderwani od cywilizacji, od udogodnień życia codziennego muszą jakoś sobie poradzić, aby przetrwać. A nie jest to łatwe, boo wyobraźcie sobie brak prądu, ognia, jedzenia, że już o telefonach komórkowych, ekspresach do kawy czy lodówkach nie wspomnę. Nawet będąc w swoich czterech ścianach brak prądu jawi się w moim przypadku jak katastrofa. Kora Angeli i Angar Radwan spotkali się podczas firmowego wyjazdu do Grecji, gdzie mieli sfinalizować zakup jednej z niezamieszkałych wysp. I jak to w romansach bywa: on- przystojny, rosły niczym Wiking, ale z chorobą, którą skrzętnie ukrywa przed światem. Ona - rycząca czterdziestka, seksowna i z traumą, która nie pozwala jej normalnie przetrwać nocy. I tak jak Angar był mi zupełnie obojętny, tak Kora irytowała mnie od pierwszej strony.  Irytujące odzywki, które z założenia chyba miały być śmieszne działały na mnie jak płachta na byka, a już przemyślenia Bohaterki to prawdziwy hit. Trochę obraziła Pani Melissa dojrzałe kobiety, które na siłę upodabniają się do nastolatek. Jako przedstawicielka tychże kobiet poczułam się zniesmaczona, ale może się czepiam i nie rozumiem przekazu. 
I tak jak powinno być fajnie, gdy dwoje ludzi się odkrywa to tutaj znowu coś poszło nie tak. Ni z gruszki ni z pietruszki między bohaterami wybuchła żądza, seks kilka razy dzienne co powodowała " spuchniętą cipkę". 
Przerosła mnie ta książka i walnęła między oczy . Przeczytałam, oniemiałam i na szczęście szybko zapomnę. Przeczytajcie SurvivaLove starcie Melissy Darwood i koniecznie dajcie mi znać jak Wam się podobała. Czy to ze mną jest coś nie tak i nie mam kompletnie poczucia humoru, a może książka ma drugie dno, którego ja niestety nie umiałam znaleźć/
Nie lubię pisać negatywnych recenzji i w każdej książce staram się coś znaleźć. Tym razem nie dało się niestety inaczej. Może jestem za stara na lektury tego typu.

Moja ocena 3/10

czwartek, 13 kwietnia 2023

Monika Wawrzyńska Gwóźdź do trumny


 Data wydania: 08-03-2023
Wydawnictwo: Lekkie
Ilość stron: 256
ISBN: 9788367502566

15/2023

Po Gwóźdź do trumny Moniki Wawrzyńskiej sięgnęłam oczywiście zupełnie przypadkiem, bo zaintrygowała mnie okładka. Połączenie, czaszki w czapce i z kwiatkiem zapowiadało się intrygująco. Czy tak było? Było świetnie, śmiesznie i w bardzo nietypowym miejscu. Nie spodziewałam się tak rewelacyjnej książki, przy której co kawałek wybuchałam śmiechem. Aż byłam zdziwiona, że wcześniej nigdzie nie widziałam reklamy czy zapowiedzi. Nie wiem od kogo to zależy, ale niektóre książki mają taka reklamę, że strach lodówkę otworzyć, a inne muszą radzić sobie same. Ja będę zachwalać Gwóźdź do trumny Moniki Wawrzyńskiej wszem i wobec, bo to książka, która powinna być sprzedawana w pakiecie z tabletkami na depresję. Powinna być też ostrzeżenie, że nie czytać w środkach komunikacji miejskiej. Gwóźdź do trumny ma jednak jeden mankament, a mianowicie to, że kończy się za szybko. Książkę pochłania się w parę godzin i po jej lekturze odczuwany żal, że już się skończyło.
Monika Wawrzyńska zabiera nas w niezapomnianą podróż do zakładu pogrzebowego, którego właścicielką jest Jagna Górecka. Kobieta prowadzi biznes w pojedynkę, bo szanowny małżonek wyjechał lata temu za chlebem i jego powrót niespodziewanie się przedłuża z roku na rok. Małżeństwo istnieje co prawda na papierze, ale pozew rozwodowy to nie w kij dmuchaj. Jagna jest przekonana, że coś co umarło już wieki temu śmiercią naturalną jest tylko sprawą do odhaczenia, a mąż lada chwila były, rozwiedzie się z klasą. Czy tak się stanie?? Sięgnijcie po Gwóźdź do trumny i przekonajcie się sami.
Jagna ma syna, Mikołaja, który właśnie zaliczył blamaż życia. Oświadczył się na oczach tłumów i... dostał kosza. Po głowie chodzi mu zejście z tego świata. Na szczęście na jego drodze pojawia się Toga, która zawładnie jego sercem od pierwszego wejrzenia. Kim jest tajemnicza Toga i co ma z tym wspólnego przesympatyczna młoda pani weterynarz Kinga? Odpowiedź znajdziecie w najnowszej książce Moniki Wawrzyńskiej Gwóźdź do trumny.
Polubiłam się z bohaterami Gwoździa do trumny. Jagna, Magda i Marta skradły moje serce od pierwszej strony, a już przygody w ich wykonaniu to prawdziwy majstersztyk. To książka, przy której nie ma czasu na nudę, dzieje się wiele, jest zabawnie i życiowo. Nietypowe miejsce akcji też jest dużym plusem, bo sami powiedzcie ile znacie książek z zakładem pogrzebowym w tle?
Czekam z niecierpliwością na kontynuacje Gwoździa do trumny, a Wy sięgnijcie koniecznie po książkę Moniki Wawrzyńskiej.

Moja ocena 9/10

niedziela, 9 kwietnia 2023

Wioletta Piasecka Narzeczona dla milionera


 Data wydania: 22-03-2023
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Ilość stron:336
ISBN: 9788383290737

14/2023


Kto z nas nie lubi bajek? Bez względu na wiek lubimy od czasu do czasu jak jest słodko, lukrowato i różowo. Od słodkości aż mdli, ale to nic nie szkodzi, bo czasami jest nam to niezbędna do życie. Narzeczoną dla milionera czytałam już jakiś czas temu. Byłam daleko od domu, było mi źle i smutno, a kolokwialnie  mówiąc do dupy, ale to do czasu aż trafiłam na Legimi na najnowszą książkę Wioletty Piaseckiej Narzeczona dla milionera. W tamtym czasie potrzebowałam historii, która nie będzie wymagała myślenia i która pochłonie mnie tak, że zapomnę o tęsknocie i smutku. Narzeczona dla milionera spełniła swoje zadanie doskonale. Zanurzyłam się  w tę historię i zapomniałam o całym świeci. Dużo lukru robi czasem za terapeutę. 
Główną bohaterką najnowszej książki Wioletty Piaseckiej jest Natasza, którą poznajemy w knajpie na Mazurach. Dziewczyna od dziesięciu lat wraz z partnerem prowadzą restaurację. Dziewczyna wypruwa sobie żyły, a jej partner zachowuje się zawsze jakby był właścicielek pięciogwiazdkowej knajpy. Wiecznie niezadowolony, ciągle skrzywiony i mówiący tonem, który ciężko nazwać normalnym. Ma pretensje do wszystkich i o wszystko. Natasza znosi humory partnera dzielnie, ale do czasu. Pewnego razu czara goryczy przelewa się i dziewczyna pakuje swój dziesięcioletni dobytek w jedną walizkę i odchodzi. Wraca do rodzinnego miasteczka skąd uciekła z podkulonym ogonem. Ma nadzieję, że ludzie zapomnieli, a ukochana babcia przyjmie ją z otwartymi ramionami. W domu babci nic się nie zmieniło. bieda wyziera z każdego kąta, ale jest miłość, zrozumienie i cisza. Dziewczyna bierze sprawy w swoje ręce i intensywnie poszukuje pracy. Trafia do fabryki meblarskiej Dobry Styl, gdzie właśnie otwierają nową linię produkcyjną. Przypadek czy przeznaczenie?
Właścicielem Dobrego stylu jest Szymon młody, atrakcyjny i przedsiębiorczy mężczyzna, a do tego bajecznie bogaty, na którego pazurki ostrzy niejedna kobieta. Jak potoczą się losy Nataszy i Szymona? Czy prosta dziewczyna wpadnie w oko miejscowemu milionerowi? A może zdarzenia z przeszłości nie dadzą o sobie zapomnieć? Sięgnijcie po Narzeczoną dla milionera Wioletty Piaseckiej i przekonajcie się sami.
Narzeczona dla milionera to współczesna baśń o Kopciuszku. To lekko i przyjemnie napisana powieść o poszukiwaniu swojego miejsc na ziemi i historia o niespodziewanej miłości, która spada na bohaterów jak grom z jasnego nieba. To także powieść o zaufaniu i małomiasteczkowej mentalności.
Jeśli jest Wam szaro i źle to sięgnijcie po najnowszą książkę Wioletty Piaseckiej i otulcie się historią, która pokazuje, że nigdy nie należy się poddawać, a po burzy przychodzi słońce. Każdy smutek ma kiedyś swój kres.
Polecam! I uciekam czytać Niezapomniany walc i powiem Wam w sekrecie, że jest dobrze.

Moja ocena 8/10

sobota, 8 kwietnia 2023

Anna Rybakiewicz Złodziejka listów

 


Data wydania: 12-04-2022

Wydawnictwo: Filia

Ilość stron: 363

ISBN: 9788382806069


13/2023

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

To moje pierwsze spotkanie z Panią Anną Rybakiewicz. Jakoś umknęła mi poprzednia książka autorki Lekarka nazistów, a widziałam ją milion razy i jakoś nie było mi z nią po drodze. Po lekturze Złodziejki listów pora nadrobić braki, bo Pani Anna pisze w sposób, że nie sposób oderwać się od lektury. Mnie udało się skończyć książkę dzisiaj w nocy i to nic, że mam piach pod powiekami, to nic że do przedświątecznej krzątaniny podchodziłam jak pies do jeża. Na szczęście miałam i mam w głowie historię Złodziejki listów książki, która mnie oczarowała i urzekła. Kocham historię, w których współczesność przeplata się z II wojną światową, historie, które chwytają za serce i na długo zapadają w mojej pamięci. W Złodziejce listów dostałam wszystko to za co kocham książki i to w dodatku okraszone niesamowitą dawką emocji i treścią, którą chłonie się od pierwszej do ostatniej strony. Przecudnie opowiedziana historia, w której zakochałam się i będę polecać wszem i wobec, a sama muszę sięgnąć po debiut autorki i jeśli będzie tak udany jak Złodziejka listów to autora zostanie przeze mnie okrzyknięta odkryciem roku.

Poznajcie historię Astrid Rosenthal, która wraz z rodzicami i braćmi zostaje wysłana do łomżyńskiego getta. Astrid to młoda i wrażliwa dziewczyna, której jedynym defektem było to, żer urodziła się jako Żydówka w czasach, gdzie liczyła się czystość rasy, a każdy Żyd był z góry skazany  na śmierć. Tak pewnie by i było z Astrid gdyby nie pieniądze jej ojca. Pod przybranym nazwiskiem na kilka dni przed likwidacją getta ucieka do Warszawy i odtąd nazywa się Karolina Bednarska. Przypadkowo poznana kobieta udziela jej cennych informacji, które być może ratują jej życie. Porady i książka, która Karolina zabiera z rodzinnego domu, a której nie zdążyła przeczytać. Cierpienia młodego Wertera w oryginale towarzyszą nam i bohaterce od początku książki. Jak to w życiu bywa nasza bohaterka już pierwszego dnia " wolności" wpada w oko niemieckiemu oficerowi SS - Walterowi Schmitowi. Czy możliwa będzie miłość młodej Żydówki i oficera SS, a może Astrid nigdy nie przyzna się do swojego pochodzenia? Ja wiem jak skończy się ta pięknie napisana historia, a Wy sięgnijcie po nią koniecznie i wiem, że nie będziecie żałować i zakochacie się w Złodziejce listów tak jak ja.

Kanwą historii Astrid są list, które pisała ona sama. To listy wywołują ogromne emocje tak współcześnie jak i w czasie wojny. To dzięki nim możemy sobie wyobrazić emocje targane autorką, a także reakcję adresata jeśli oczywiście trafiły one w jego ręce. A czy trafiły?
Zakończenie książki rozwaliło moje serce na milion kawałków, zalałam się łzami , spłakałam i wzruszyłam.

Złodziejka listów pokazuje, że prawdziwa miłość istnieje, wybacza wiele i zniesie wiele. To książka o ludziach i o tym ,że bez względu na czasy w jakich żyjemy warto i trzeba pozostać człowiekiem. Pokochałam Astrid od pierwszej strony i kibicowałam jej , towarzyszyłam jej w łomżyńskim getcie, okupowanej Warszawie i razem z nią brałam udział w powstaniu, a po wojnie razem z nią rozpoczęłam nowe życie. Gdzie?? Sięgnijcie po Złodziejkę listów. To historia, która na długo pozostanie w pamięci. Przeczytajcie koniecznie, a ja biorę się za debiut autorki.

Moja ocena 9/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Filia




czwartek, 6 kwietnia 2023

Tomasz Betcher Po tamtej stronie chmur


 Data wydania: 13-04-2022
Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość stron: 320
ISBN: 9788328096813


12/2023

Tomasz Betcher to autor, po którego książki sięgam w ciemno, bo wiem, że to kawał dobrej literatury. Powiecie pewnie, że Po tamtej stronie chmur wydane było rok temu, a ja dopiero dzisiaj przychodzę do Was z recenzją. To działanie celowe i z premedytacją, bo parę dni temu wyszedł drugi tom Po tamtej stronie piekła i już mam, kupiłam ebooka, ale chyba muszę kupić wersję papierową, bo są książki, które chcę mieć na półce, bo z pewnością będę do nich wracać. Tomasz Betcher to jeden z moich ulubionych pisarzy, którego książki pokochałam od pierwszego spotkania.  
Czym tak urzekło mnie Po tamtej stronie chmur? Przede wszystkim tematyką, bo jak wiecie książki wojenno - obyczajowe są moją pasją i przedkładam je nad wszystkie inne. Po drugie ramy czasowe, w których autor umieścił powieść tylko dodały książce uroku. Współczesność i czasy wojenne. Wojenna historia Brunona i jego rodziny, i starszy schorowany mężczyzna, który jest zdany na opiekę najbliższych. O matko kochana ile w tej książce jest emocji i wzruszeń, ile pięknie opowiedzianej historii to głowa mała. Wszystkie książki Pana Tomasza są świetne, ale Po tamtej stronie chmur jest niezwykła i magiczna. Nie idzie się od niej oderwać i Bogu dzięki, że mam drugą część, bo jestem jej niezwykle ciekawa.
Brunona i jego rodzinę poznajemy od podszewki, a mianowicie od momentu jego narodzin, jego i brata bliźniaka. Bruno już od pierwszych stron dał się poznać jako wrażliwy i empatyczny człowiek, który ma jasno wyznaczone cele i wie czego chce od życia. Jego brat bliźniak to zupełne przeciwieństwo Brunona. Obaj bracia różni jak ogień i woda w zawirowaniach historycznych będą zmuszeni walczyć po dwóch stronach barykady.
" Synu, na wojnie nie masz być ani Polakiem, ani Niemcem. We wszystkich płynie tak samo czerwona krew (...). Masz być dobrym człowiekiem. Nawet na wojnie można nic być."
Mamy i współczesność, gdzie Magda opiekuje się cierpiącym na demencję dziadkiem. Starszy mężczyzna w przypływie jasności umysłu twierdzi, że nazywa się zupełnie inaczej niż wszyscy sądzą.
Czy Brunon i dziadek Magdy to jedna i ta sama osoba? Jeśli tak to dlaczego nazywa się inaczej? Milion pytań i zero odpowiedzi. Część poznacie sięgając po książkę Tomasza Betchera, a na inne pewnie poznamy odpowiedź w kolejnej części.
Autor stworzył książkę niezwykłą z niesamowitą dbałością o detale historyczne. Widać ogrom pracy włożony przez Pana Tomasza w napisanie powieści.
To książka nie tylko o wojna i ogrom ludzkiej tragedii, to również książka o relacja międzypokoleniowych i tych rodzinnych. To obraz braci bliźniaków i współczesnych sióstr. Chociaż dzielą ich dekady to ich relacje są zbliżone: trudne i bez większych szans na sielankę.
Jestem oczarowana książką i mam nadzieję, że Wy również dacie się zabrać na spacer po chmurach.
Jeśli jeszcze nie czytaliście książki to koniecznie to nadróbcie, a ja w ferworze przedświątecznych przygotowań postaram się sięgnąć po drugą część Po tamtej stronie piekła. Nie mam pojęcia ile autor planuje części cyklu, ale mam nadzieję, że będzie pisał i pisał:)
Polecam serdecznie.

Moja ocena 9/10

środa, 5 kwietnia 2023

Izabella Frączyk, Jagna Rolska Sekretny składnik


 Data wydania: 08-02-2023
Wydawnictwo: BookEnd
Ilość stron: 384
ISBN: 9788396558206

11/2023

Do sięgnięcia po Sekretny składnik Izabelli Frączyk i Jagny Rolskiej skusiła mnie piękna i soczysta okładka. Po kilku stronach już wiedziałam, że mój wybór jak zwykle był słuszny, bo to świetnie napisana książka. Sekretny składnik to połącznie literatury obyczajowej z romansem i elementami kryminału, bo i trupa tutaj nie zabrakło. Duet pisarski okazał się być świetnym obserwatorem otaczającej nas rzeczywistości. Kto z nas nie oglądał bądź ogląda wszelkiej maści kulinarnych show tych z udziałem amatorów, profesjonalistów czy nawet dzieciaków. Stacje telewizyjne prześcigają się w wyścigu o złote patelnie, srebrne widelce czy blaszane noże. Czasami zdarza mi się zerknąć i mam wrażenie parodiując słowa mistrza, że gotować każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej, ale nie oto chodzi jak co komu wychodzi. 
Izabella Frączyk i Jagna Rolska wzięły na tapetę w swojej najnowszej książce Sekretny składnik świat kulinarnego show biznesu. I zrobiły to w sposób perfekcyjny. Ciężko stwierdzić, że książkę napisały dwie osoby, bo obie autorki znakomicie się uzupełniają i lektura trzyma wysoki poziom od pierwszej do ostatniej strony. W Sekretnym składniku znajdziemy obraz świata celebrytów, instagramów i przede wszystkim zasięgów. Tu nie ma zmiłuj i jest walka na noże nie tylko o sławę, ale i o sponsorów.
Autorki przedstawiają nam całą plejadę bohaterów, którzy są nie tylko wyraziści i znakomicie wykreowani, ale czytając ma się wrażenie, że obie panie wzięły na tapetę nasze rodzime gwiazdy telewizyjne. Kto mi się skojarzył z kim tego Wam nie powiem, ale mam nadzieję, że sięgniecie po Sekretny składnik i sami się przekonacie.
Na główny plan wysuwają się w Sekretnym składniku Liliana Krasnodębska, Sebastiano Costa, Kornel Omasta i Klemens - kucharz amator z Podhala. A bo jeszcze Wam nie powiedziałam, że Sekretny składnik dzieje się w samiuśkim sercu Tatr, w Zakopanem.
Liliana Krasnodębska to znana postać telewizyjna, która ludzi traktuje przedmiotowo. Dąży do celu nie patrząc na nic i na nikogo, najważniejsze to utrzymać się na powierzchni.
Sebastiano Costa to Portugalczyk od lat mieszkający w Polsce. Kucharz w swoim mniemaniu przez duże K, a w rzeczywistości pirania żerująca na przepisach innych. Jego znajomość polskiego pozostawia wiele do życzenia, ale to tylko taki chwyt marketingowy na potrzeby gawiedzi. Znajome??
Kornel Omasta najbardziej normalny w celebryckim świecie, autor książek kulinarnych, osoba skromna i nieprzewartościowana. 
Klemens to właściciel pensjonatu w Zakopanem, kucharz amator, gotujący z pasją i zaangażowaniem. Klemensa nie sposób nie polubić od pierwszej strony.
Co połączy mistrzów kuchni i kucharza amatora? Dlaczego skromny pensjonat Klemensa? Sięgnijcie po Sekretny składnik duetu Frączyk - Rolska i przekonajcie się sami.
Zaskoczyła mnie ta książka na duży plus. Sięgając po nią sugerowałam się okładką i nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. A co dostałam?? Świetnie napisaną powieść, przy której bawiłam się znakomicie. Książka wciąga od pierwszej strony, dopracowana w każdym calu, z plejadą bohaterów, z przesympatyczną babcią Klemensa Panią Marią, którą pokochałam całym sercem.
Sekretny składnik to świetna pozycja, którą czyta się jednym tchem.

Moja ocena 8/10

poniedziałek, 3 kwietnia 2023

Joanna Jax Trzy kobiety


 

Data wydania: 08-03-2023

Wydawnictwo: FLOW

Ilość stron: 380

ISBN: 9788367402446


10/2023

W życiu nie będę już chyba na bieżąco z recenzjami, ale mam mocne postanowienie, a mianowicie publikowanie jednej dziennie. Na jak długo wystarczy mi zapału to nie wiem, ale wiem, że musicie koniecznie przeczytać najnowszą książkę Joanny Jax Trzy kobiety. Kiedyś zaczytywałam się w książkach Pani Joanny, ale niestety w natłoku książek gdzieś mi umknęło nazwisko autorki. Trzy kobiety urzekły mnie okładką piękną, subtelną i tajemniczą, a poza tym mam już przeczytaną inna książkę Wydawnictwa Flow i ogłaszam wszem i wobec, że mamy na rynku kolejne wydawnictwo, które wydaje mądre i wartościowe książki. Dobrze, że FLOW jest młode, bo nie mam do nadrobienia za dużo pozycji, ale z pewnością przeczytam wszystkie, które wyszły spod ich skrzydeł.

Joanna Jax w Trzech kobietach zabiera nas do 1911 roku, gdzie poznajemy trzy bohaterki pochodzące z różnych światów, mające różne charaktery i inny status społeczny. Trzy kobiety i jedno pragnienie, a mianowicie możliwość decydowania o swoim życiu, które w tamtych czasach podporządkowane było w całości mężczyzną. To oni zdominowali ówczesny świat, mieli możliwość studiowania, zajmowali lukratywne stanowiska  ale przede wszystkim podejmowali decyzję za swoje żony, dysponowali ich majątkiem i żądają pełnego poddaństwa i posłuszeństwa.  Lucyna, Paulina i Karolina to bohaterki najnowszej powieści Joanny Jax, które podejmą walkę o wolność i możliwość decydowania o sobie. Ich drogi się skrzyżują, bo jak wiadomo wszystkich ludzi spotykamy na swojej drodze nie przez przypadek.

Lucyna pochodzi z nizin społecznych i jako dziecko zostaje oddana na służbę do bogatego dworku. Pracuje w pocie czoła i dorasta, dorasta do momentu, w którym wpada w oko młodemu dziedzicowi. Ulega jego czułym słówkom i obietnicy zamążpójścia. Gdy zachodzi w ciążę zostaje odprawiona i poniżono.

Karolina to córka bogatego i znanego adwokata, który gdy nie wpada w szpony pijaństwa jest cenionym prawnikiem. To tyran i despota. Karolina nie może też liczyć na pomoc matki, która jest ślepo wpatrzona w małżonka.

I w końcu mamy Paulinę, która wychodzi za mąż zdawałoby się z miłości. Po czasie okazuje się, że małżonek kocha posag Pauliny, a nie samą kobietę. Gdy bolesna prawda dociera do naszej bohaterki wyjeżdża do Paryża, gdzie poznaje świat bohemy, skandali i nie boi się mówić o swoich prawach.

Jak wspomniałam drogi tych trzech niezwykłych kobiet skrzyżują się, a co z tego wyniknie dowiecie się sięgając po Trzy kobiety Joanny Jax od Wydawnictwa Flow.

To mądra i wartościowa książka, która pokazuje jak ważne jest poczucie własnej wartości i jak kobiety podnosiły głowy, aby sprzeciwić się męskiej tyranii. Autorka jak zwykle zadbała o tło historyczne i detale. To wyjątkowa powieść, która na długo zapada w pamięci. Jedynym mankamentem Trzech kobiet jest to, że czytają się za szybko, a chciałoby się jeszcze i jeszcze. Polubiłam się z bohaterkami i czuję, że będę za nimi tęsknić.

Polecam serdecznie. Sięgnijcie koniecznie po Trzy kobiety Joanny Jax, bo to książka, którą trzeba koniecznie przeczytać.


Moja ocena 8/10

niedziela, 2 kwietnia 2023

Katarzyna Gacek Gra pozorów


 

Data wydania: 08-03-2023

Wydawnictwo: Znak

Ilość stron: 416

ISBN: 9788324065301


9/2023


Gra pozorów Katarzyny Gacek to druga część cyklu Agencja Detektywistyczna Czajka. Pies ogrodnika był rewelacyjny, więc jak zobaczyłam w księgarni Grę pozorów to wiedziałam, że musi być moja i nie ma szans żebym jej nie przeczytała. I kolejny raz to był strzał w dziesiątkę, bo Katarzyna Gacek stworzyła świetną komedię kryminalną, z super bohaterkami, a lekkość pióra autorki sprawił, że książka czytała się praktycznie sama. Mam nadzieję, że będzie mi dane czytać kolejną część, bo Matyldę, Gaję i Klarę można jeść łyżkami i ani na moment dziewczyny nie pozwalają się nam nudzić. 

Tym razem przed naszymi bohaterkami staje wyzwanie odnalezienia poczytnej pisarki, Moniki Banach, która znika w tajemniczych okolicznościach tuż po informacji o wydaniu nowej książki. Zniknięcie jest tym bardziej dziwne, że  w garażu stoi auto autorki i pozostawiony na łasce losu szczeniak labradora. Zrozpaczona agentka Banach podejrzewa porwanie i stawia na nogi policję, a że służbom prawa do końca nie ufa to równolegle wynajmuje Agencję Czajka. Trudne zadanie stoi przed dziewczynami, które są ciągle krok przed komisarzem Lewinem, ale niestety każdy trop rwie się jak pajęcza nić. Sprawa jest zawiła i skomplikowana, a nasze bohaterki stają dosłownie na rzęsach, aby rozwikłać sprawę. Jak nasze bohaterki poradzą sobie z tak arcytrudnym zadaniem? Czy zniknięcie Banach to chwyt marketingowy przed wydaniem nowej książki czy może przeszłość depcze po piętach autorce, a może za stoi za tym czytelnik - stalker??? Dowiecie się wszystkiego sięgając po Grę pozorów Katarzyny Gacek i jestem pewna,  że będziecie bawić się równie dobrze jak ja.

Uwielbiam twórczość Pani Katarzyny. Kocham bohaterki Agencji Detektywistycznej Czajka i biorę w ciemno każdą napisaną książkę przez autorkę. Katarzyna Gacek udowadnia, że zasługuje na miano królowej komedii kryminalnej i z pewnością ma rzeszę fanów czekających z niecierpliwością na jej książki. Gaja, Matylda i Klara to bohaterki z krwi i kości, każda inna, każda z innym bagażem doświadczeń i innym celem w życiu, ale  nie można ich nie lubić. Kobiety działają w myśl zasady: gdzie chłop nie może tam babę poślij. Ja już oczami wyobraźni widzę kolejną część i coś mi chodzi po kościach, że właścicielka Agencji Detektywistycznej będzie miała dużo wspólnego z komisarzem policji, Lewinem. Są książki, które czytamy i zapadają nam w pamięci, są książki, które czytamy i zapominamy o ich treści i są książki, do których dopisujemy ciąg dalszy. Agencja Detektywistyczna Czajka zdecydowanie należy do tej trzeciej kategorii, bo ja już oczami wyobraźni widzę kolejne śledztwa dziewczyn i układam im życie prywatne :)

Mam tylko uwagę do Pani Katarzyny: proszę pisać tak, żeby książka nie czytała się w błyskawicznym tempie, bo Gra pozorów skończyła się zdecydowanie za szybko.

Jeśli jeszcze nie znacie dziewczyn z Agencji Detektywistycznej Czajka to sięgnijcie koniecznie po książki Katarzyny Gacek. Polecam :)


Moja ocena 8/10